Koszykarze BM Stali w pewnym momencie prowadzili w Szczecinie różnicą 13 punktów i wydawało się, że kontrolują spotkanie. Niestety, ostrowianie zagrali fatalnie w czwartej kwarcie i roztrwonili całą przewagę. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali gracze Kinga, którzy wygrali 80:78 i objęli prowadzenie w półfinale play-off.

W trzeciej kwarcie BM Stal prowadziła z Kingiem 57:44. Po jej zakończeniu było 59:50 i nadal nic nie zapowiadało problemów ostrowian. Wystarczyły jednak trzy minuty gry, by King zbliżył się na jeden punkt, a chwilę później był już remis. Wtedy stało się jasne, że w pierwszym półfinale play-off czeka nas nerwowa końcówka.

reklama

Niestety, lepiej rozegrali ją gospodarze, którzy w czwartej kwarcie rzucili podopiecznym Andrzeja Urbana aż 30 punktów. Obrona BM Stali funkcjonowała wtedy tragicznie. Gospodarze co chwilę zdobywali punkty z bardzo łatwych pozycji.

Po pierwszym meczu półfinału play-off pozostał olbrzymi niedosyt. Przez trzy kwarty ostrowianie byli zdecydowanie lepszym zespołem i mieli ogromną szansę na udane rozpoczęcie serii. Jeden przestój sprawił, że bliżej awansu do finału Energa Basket Ligi jest jednak King Szczecin. Drugie spotkanie tej rywalizacji zostanie rozegrane w poniedziałek o 20:00.

King Szczecin – BM Stal Ostrów Wielkopolski 80:78 (17:19, 17:19, 16:21, 30:19)

BM Stal: Kulig 16, Michalak 13, Djurisić 12, Silins 12, Thomas 8, Skele 8, Loncar 5, Garbacz 4.

reklama