W tym roku gospodarzem mistrzostw świata w speedrowerze będzie Australia. Nadzieję na start w tej imprezie mają zawodnicy ostrowskiej Omegi. Problemem są jednak wysokie koszty. Klub chce za wszelką cenę pomóc swoim utalentowanym reprezentantom w spełnieniu wielkiego marzenia.

-Potrzeba łącznie około 60 tysięcy złotych. Kwota jest zatem naprawdę duża – mówi nam Przemysław Domagała, prezes Omegi. – Minimum na jednego zawodnika to 20 tysięcy złotych, a mamy ich trzech. Składają się na to przede wszystkim bilety lotnicze, które nie są tanie, bo należy wydać od ośmiu do dziewięciu tysięcy. Do tego dochodzi pobyt na miejscu – zaznacza działacz.

Ostrowski klub w Australii mieliby reprezentować Paweł Szkudlarek, Dawid Lis i Igor Domagała. Zawodnicy utworzyli już prywatne zrzutki, które może wesprzeć każdy z kibiców. Są jednak także inne możliwości pomocy.

-Jako klub będziemy prowadzić różne akcje. Lada dzień na miasto trafią nasze banery reklamowe. Poza tym odsyłam do naszej strony internetowej, gdzie są podane wszystkie konkrety. Jako stowarzyszenie prowadzimy działalność gospodarczą, więc możemy wystawić fakturę za reklamę, co jest na pewno istotne dla wielu firm. Poza tym zapewniam, że poinformujemy o każdym wsparciu w naszych mediach klubowych. Chętnie zamieścimy także logotypy na strojach chłopaków, ale najważniejsza jest chyba i tak pamięć i miejsce w sercu ze strony naszych zawodników, którzy każdego dnia marzą o tym wyjeździe – podsumowuje Przemysław Domagała.

reklama

Fot. Facebook Omegi Ostrów

reklama