Piłkarze ręczni Arged Rebud KPR Ostrovii dzielnie walczyli o kolejne punkty w Orlen Superlidze, ale ostatecznie przegrali na wyjeździe z Azotami Puławy 28:30.
Ostrowianie znowu grali falami. Najpierw dobrze rozpoczęli mecz i po kilku minutach prowadzili 4:3, ale później długo nie potrafili rzucić bramki. Rywal najpierw odrobił straty, a później odskoczył. Na szczęście z czasem zaczęła grać zdecydowanie lepiej i pierwsza połowa skończyła się remisem 14:14.
Po przerwie ostrowianie kontynuowali dobrą grę i wyszli na prowadzenie. Na osiem minut przed końcem rywalizacji był remis, ale wtedy gra Ostrovii się zacięła. Podopieczni Macieja Nowakowskiego nie potrafili zdobyć bramki przez kilka minut i zapłacili za to wysoką cenę. Gospodarze znowu wyszli na prowadzenie i przyjezdni musieli kolejny raz odrabiać straty. Tym razem pościg nie zakończył się jednak sukcesem i ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze.
W efekcie Arged Rebud KPR Ostrovia ma za sobą cztery mecze w Orlen Superlidze. Drużyna zanotowała w nich dwie porażki. Poza tym wygrała po rzutach karnych w Tarnowie i pokonała na własnym terenie Piotrkowianina Piotrków Trybunalski. Kolejny pojedynek ekipa Macieja Nowakowskiego rozegra już w sobotę. Do Ostrowa przyjedzie wtedy Orlen Wisła Płock.
Azoty Puławy – Arged Rebud KPR Ostrovia Ostrów 30:28 (14:14)






