Ogromne emocje przeżyli kibice, którzy pojawiali się w sobotnie popołudnie w 3mk Arenie Ostrów. Piłkarze ręczni Arged Rebud KPR Ostrovii w meczu z Gwardią Opole prowadzili już różnicą pięciu bramek, ale roztrwonili przewagę i w oczy zajrzało im widmo porażki. Na szczęście gospodarze w porę opanowali sytuację i wygrali 28:27 dzięki trafieniu w ostatniej sekundzie Ksawerego Gajka.

Początek meczu był bardzo wyrównany. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć rywalowi. Ostatecznie jako pierwsi zrobili to goście, którzy zbudowali dwubramkowe prowadzenie. Jednak w końcówce pierwszej połowy Arged Rebud KPR Ostrovia zdołała odrobić straty i doprowadzić na remisu. Na przerwę gospodarze schodzili już z przewagą jednego trafienia.

reklama

Po wyjściu z szatni Ostrovia grała znakomicie, a Gwardia była kompletnie bezradna i przez kilka minut nie potrafiła rzucić gola. Podopieczni Macieja Nowakowskiego złapali wiatr w żagle i w pewnym momencie wygrywali 19:14. Wtedy wydawało się, że będą już kontrolować wydarzenia na boisku.

Goście zdołali jednak wrócić do meczu. W ciągu kilku minut opolanie doprowadzili do remisu, a później wyszli nawet na dwubramkowe prowadzenie. Końcówka spotkania dostarczyła kibicom ogromnych emocji.

Na szczęście horror zakończył się happy endem dla ostrowian. Przed ostatnią akcją był remis. Wtedy bohaterem gospodarzy okazał się Ksawery Gajek, który w ostatnich sekundach zdobył bramkę na wagę trzech punktów. Ostrovia wygrała 28:27, a 3mk Arena oszalała z radości.

-Trzeba podziękować kibicom, bo bardzo nam pomogli. Ich wkład w ten sukces jest ogromny. Naprawdę nas ponieśli. Zwycięstwo oczywiście cieszy, ale i tak szkoda, że tak to wyglądało. Graliśmy dobre zawody, prowadziliśmy 19:14, a rywal niczym nas nie zaskoczył. Robili wszystko, co znaliśmy z zapisu wideo. Pozwoliliśmy im jednak odrobić straty i zrobiła się nerwówka. Dla mediów, dziennikarzy czy kibiców to było zapewne niesamowite spotkanie, ale z mojego punktu widzenia takie nerwy nie były potrzebne – powiedział po spotkaniu w rozmowie z oficjalną stroną Orlen Superligi trener Maciej Nowakowski.

Dla podopiecznych Macieja Nowakowskiego to druga wygrana za trzy punkty w tegorocznych rozgrywkach i nie ma wątpliwości, że ma ona ogromne znaczenie.

Arged Rebud KPR Ostrovia Ostrów – Gwardia Opole 28:27 (14:13)

reklama