To było bardzo trudne spotkanie dla koszykarzy Arged BM Stali Ostrów. Po trzech kwartach podopieczni Andrzeja Urbana przegrywali z Krajową Grupą Spożywczą Arką Gdynia różnicą sześciu punktów, ale w ostatnich dziesięciu minutach gospodarze dali popis gry w ataku i zwyciężyli 89:79.
Arka po 30 minutach gry prowadziła w 3mk Arenie 63:57, ale chwilę później goście stracili całą przewagę, bo ostrowianie trafili dwie trójki. To był impuls, który pozwolił gospodarzom złapać wiatr w żagle. Stal się napędzała, a pierwsze skrzypce grał Michał Chyliński, który trafiał jak natchniony.
Przyjezdni robili wszystko, żeby zastopować gospodarzy, ale długo byli kompletnie bezradni. W efekcie ostrowianie zanotowali serię 15:0 i prowadzili 72:63, a trener rywali Wojciech Bychawski bardzo szybko wykorzystał wszystkie przerwy na żądanie.
Później goście zdołali wrócić do gry. Przewaga Stali stopniała na moment do zaledwie trzech punktów, ale w decydujących fragmentach rywalizacji skuteczniejsi znowu okazali się podopieczni Andrzeja Urbana, którzy opanowali sytuację i zanotowali drugie zwycięstwo w Orlen Basket Lidze.
Bohaterami ostrowian okazali się Michał Chyliński i David Brembly. Ten pierwszy zdobył w piątek 19 punktów i trafił pięć na sześć rzutów za trzy. Drugi zapisał na swoim koncie 20 oczek. Warto dodać, że Arged BM Stal kolejny raz grała osłabiona. W meczu z Arką nie wystąpili Aigars Skele i Krzysztof Sulima.
-Zespół z Gdyni postawił nam bardzo twarde warunki, więc należą im się gratulacje. Uważam, że rozegrali naprawdę dobre spotkanie. My złapaliśmy rytm dopiero w czwartej kwarcie. Nie może być jednak tak, że jeśli coś nie wychodzi, to nie gramy obrony. Powinniśmy być w tym elemencie lepsi – powiedział po meczu trener Arged BM Stali Andrzej Urban.
-Poza tym chcę powiedzieć, że znajdowaliśmy się w bardzo trudnym w momencie. W zespole było wiele urazów i różnych okoliczności, które nie pozwalały nam trenować tak, jak chcemy. Chciałbym w związku z tym skierować podziękowania do Nemanji Đurišicia, który zagrał w tym spotkaniu, choć wcale nie musiał, bo nadal zmaga się z urazem. To też nie jest tak, że ktoś wróci po kontuzji i drużyna od razu zacznie grać lepiej. Nie mówimy o grze komputerowej. W koszykówce wszystko jest procesem i w naszym przypadku on trwa. Potrzebujemy czasu i treningów. Ta wygrana była nam jednak bardzo potrzebna. Wiem, że będziemy grać jeszcze lepiej, ale punkty były niezwykle istotne, by móc w spokoju nad tym pracować – dodał szkoleniowiec.
Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski – Krajowa Grupa Spożywcza Arka Gdynia 89:79 (18:19, 19:19, 20:25, 32:16)






