Reprezentanci KS Stal LA niemal zakończyli starty w sezonie 2023, bo pozostały im tylko Mistrzostwa Polski w Biegach Przełajowych. Ostrowianie zdobyli do tej pory łącznie 21 medali, co jest dużym sukcesem. – Pozostał jednak pewien niedosyt, bo można było wycisnąć jeszcze więcej – komentuje trener Michał Walczak.

-Nie było aż tak dobrze jak w poprzednim sezonie, kiedy zdobyliśmy 29 medali mistrzostw Polski, ale to i tak nasz drugi najlepszy rok. Jeśli chodzi o zdobyte punkty we współzawodnictwie sportowym, to zgromadziliśmy ich około 280, a rok temu zebrało się ich 360. To drugi rezultat w historii, a pod względem medali trzeci, bo było ich 21. Na uwagę zasługują aż cztery krążki w mistrzostwach Polski seniorów, bo to jest naprawdę rewelacyjne osiągnięcie – mówi nam Michał Walczak z KS Stal LA.

reklama

Kolekcja medali mogła być jeszcze bardziej okazała. Warto jednak zaznaczyć, że po drodze zawodnicy i zawodniczki ostrowskiego klubu mieli sporego pecha. Z tego powodu w klubie czuć pewien niedosyt. – Zajęliśmy aż 11 razy czwarte miejsce. Sezon był zatem bardzo fajny, ale mamy też świadomość, że można było wycisnąć więcej. Będziemy ciężko pracować i robić wszystko, by w kolejnym sezonie było jeszcze lepiej – tłumaczy trener.

W KS Stal LA cieszą się, że wielu reprezentantów klubu poczyniło olbrzymie postępy. Jedną z takich zawodniczek jest bez wątpienia Olga Szlachta. – To od dawna świetna zawodniczka, ale w tym roku poszła bardzo mocno do przodu. W trójskoku uzyskała 13,29m. Zajęła drugie miejsce w igrzyskach europejskich, co jest jednym z największych osiągnięć w historii naszego klubu. Zakwalifikowanie się tam jest związane z tym, że trzeba być najlepszym w swojej konkurencji w Polsce. Olga nie dość, że tam pojechała, to jeszcze wywalczyła srebro. Była przez moment nawet na prowadzeniu konkursu i mogła stanąć na najwyższym stopniu podium, ale reprezentantka Włoch odpowiedziała i zdoła ją wyprzedzić. Żal tylko skoku w dal, bo była w niesamowitym gazie, ale czegoś niestety zabrakło – wyjaśnia Michał Walczak.

Zauważalne postępy zrobił także Dawid Grząka, który na 100 metrów uzyskał czas 10,47s. – To też jeden z najlepszych wyników w historii naszego klubu. Tylko Patryk Wykrota biegał szybciej. Warto pamiętać, że Dawid startował na mistrzostwach Europy U20. Wielka szkoda, że wtedy Marek Zakrzewski w ostatniej chwili wycofał się z biegania w finale sztafety. Z nim pewnie wygralibyśmy ją w cuglach, a medal byłby w zasadzie pewny – przypomina Walczak.

Z kolei Marcin Karolewski pobiegł 200 metrów pobiegł poniżej 21 sekund. To też drugi wynik w historii klubu. Zawodnik KS Stal LA Ostrów zajął dzięki temu 15. miejsce na mistrzostwach Europy U23.

Z kolei Patryk Wykrota dobrze zaczął sezon, ale później pojawił się kryzys. Biegi wychodziły mu w nie do końca tych najbardziej oczekiwanych momentach. – Rewelacyjną formę złapał na Uniwersjadzie, ale wcześniej startował w mistrzostwach Polski seniorów. Następnego dnia spakował się i wsiedł do samolotu. Lot do Chin trwał 20 godzin, a kolejnego dnia trzeba było startować. Patryk biegał znakomicie, ale dopiero, gdy wyszedł z jet lagu. Szkoda, że sztafeta z jego udziałem nie zdobyła wtedy medalu, bo potencjał był naprawdę duży. Niestety, szczyt formy pojawił się dość późno. Wcześniej trochę przespaliśmy swoje szanse – podsumowuje Michał Walczak.

reklama