Fenomenalne widowisko w 3mk Arenie Ostrów obejrzeli w poniedziałek kibice piłki ręcznej. Arged Rebud KPR Ostrovia pokonała Energę Wybrzeże Gdańsk 30:28, notując drugie z rzędu zwycięstwo w Orlen Superlidze. Bohaterem i MVP pojedynku został bramkarz Mikołaj Krekora.
W pierwszej połowie ostrowski zespół zaprezentował dwa oblicza. Najpierw gospodarze grali fantastycznie w obronie. Rewelacyjnie w bramce był dysponowany Mikołaj Krekora. Z kolei w ataku zabójczo skuteczny okazał się duet Daniel Reznicky – Przemysław Urbaniak. To w dużej mierze dzięki nim Arged Rebud KPR Ostrovia prowadziła 12:6.
Niestety, w tym momencie gra ostrowian się załamała. Kolejne cztery gole zdobyli gdańszczanie, którzy wyraźnie uwierzyli, że mogą dogonić podopiecznych Macieja Nowakowskiego. Słabe zmiany w szeregach gospodarzy dali Krzysztof Łyżwa i Igor Krivokapic. Na około siedem minut przed końcem Wybrzeże wykorzystało rzut karny i przegrywało już tylko 12:13. Dwie minuty później był już remis, a ostatecznie na przerwę goście schodzili z zaliczką jednej bramki.
Na początku drugiej połowy Ostrovia nadal grała bardzo słabo. Po 36. minutach rywalizacji goście prowadzili 17:20. Gospodarze doprowadzili do wyrównania, kiedy do bramki Wybrzeża w 44. minucie trafił Przemysław Urbaniak.
W kolejnych fragmentach spotkanie było bardzo wyrównane. Żadna z drużyn nie była w stanie zdobyć dwubramkowej zaliczki. Warto podkreślić, że w bramce nadal doskonale spisywał się Mikołaj Krekora, który zaliczył w poniedziałek mnóstwo fenomenalnych interwencji i w pełni zasłużenie został uznany MVP meczu.
W 51. minucie bezpośrednią czerwoną kartkę otrzymał Kamil Adamski, który musiał opuścić boisko. Ostrovia grała wtedy w podwójnym osłabieniu, ale przetrwała trudne chwile. Duży wkład miał w to wspomniany wcześniej Krekora, który obronił rzut karny.
Na niewiele ponad cztery minuty przed końcem po trafieniu Patryka Marciniaka był remis 26:26. Chwilę później za sprawą Przemysława Urbaniaka Ostrovia pierwszy raz w drugiej połowie wyszła na prowadzenie (27:26). Na niespełna dwie minuty przed końcem miejscowi mieli już dwa gole zaliczki i sukces był na wyciągnięcie ręki.
Wybrzeże zdołało zbliżyć się na jednego gola, ale zimną krew w bardzo ważnym momencie zachował Marek Szpera i Ostrovia znowu prowadziła dwoma golami. Później trafił Mateusz Jachlewski. Gospodarze na dziesięć sekund przed końcem mieli piłkę i wygrywali 29:28. Niesiona głośnym dopingiem kibiców drużyna nie wypuściła z rąk wygranej. Wynik meczu na 30:28 trafieniem z rzutu karnego ustalił Patryk Marciniak.
Arged Rebud KPR Ostrovia Ostrów – Energa Wybrzeże Gdańsk 30:28 (16:17)
Krekora bohaterem Ostrovii. Fantastyczny mecz bramkarza (wideo)





