Znakomity mecz obejrzeli w sobotnie popołudnie kibice koszykówki we Włocławku. Arged BM Stal dzielnie walczyła z niepokonanym do tej pory Anwilem. Ostrowianie świetnie weszli w mecz, ale gospodarze odrobili straty i później gonić musieli podopieczni Andrzeja Urbana. Zabrakło im niewiele. Ostatecznie miejscowi wygrali 97:86.

Stal od początku spotkania grała bardzo dobrze w obronie, co przekładało się także na skuteczność w ataku. Goście szybko zbudowali przewagę i po pierwszej kwarcie prowadzili aż 28:16.

reklama

Anwil szybko wrócił do meczu. Ostrowianie złapali dużo fauli i gospodarze odrabiali straty dzięki trafieniom z linii rzutów osobistych. Pod koniec drugiej kwarty włocławianie objęli minimalne prowadzenie, a na przerwę zeszli z zaliczką jednego punktu. To zwiastowało ogromne emocje w drugiej części rywalizacji.

Trzecia kwarta należała do Anwilu. Gospodarze rozpoczęli ją celnych rzutów za trzy punkty. Drużyna Przemysława Frasunkiewicza grała jak natchniona. Andrzej Urban prosił o czas, ale włocławianom, którzy byli niesieni dopingiem swoich kibiców, wychodziło wszystko. Dzięki serii 22:0 Anwil prowadził 62:45 i wydawało się, że jest po meczu.

„Stalówka” nie zamierzała się jednak poddawać. Strata była ogromna, ale ostrowianie powoli zbliżali się do rywala. Pomogły w tym cztery trójki na początku czwartej kwarty. W pewnym momencie goście doszli Anwil na pięć punktów. Później podopiecznym Andrzeja Urbana zabrakło skuteczności. Poza tym gospodarze mieli w swoich szeregach fantastycznego Victora Sandersa, który zdobył łącznie 33 punkty, trafiając siedem razy za trzy!

Ostatecznie gospodarze wygrali 97:86 i nadal pozostają jedynym niepokonanym zespołem w Orlen Basket Lidze. Dla „Stalówki” była szósta przegrana.

Anwil Włocławek – Arged BM Stal Ostrów 97:86 (16:28, 30:17, 28:11, 23:30)
Anwil: Sanders 33, Petrasek 25, Garbacz 14, Joesaar 7, Kostrzewski 6, Łączyński 5, Bell 4, Groves 4, Young 2.

Arged BM Stal: Kulig 16, Djurisić 15, Skele 14, Brembly 14, Mikalauskas 9, Chatman 8, Silins 7, Chyliński 3, Sewioł 0, Sulima 0.

reklama