To nie był udany dzień dla Arged BM Stali. Podopieczni Andrzeja Urbana po znakomitych meczach w grudniu zamierzali kontynuować zwycięską passę i zrewanżować się Dzikom Warszawa za porażkę na inaugurację Orlen Basket Ligi. Niestety, goście okazali się lepszym zespołem i wygrali w 3mk Arenie 75:68.
Żadna z drużyn nie zaliczyła zbyt dobrego wejścia w mecz. Trenerzy obu ekip nie mogli być zadowoleni przede wszystkim za skuteczności swoich zawodników. Jako pierwsi właściwy rytm złapali gospodarze, którzy w pewnym momencie prowadzili różnicą sześciu punktów.
Radość kibiców „Stalowki” nie trwała jednak długo. Goście się otrząsnęli i zaczęli odrabiać straty. Ostatecznie po pierwszej kwarcie był remis 17:17. Dziki ruszyły do ataku w drugich dziesięciu minutach. Dzięki serii 11:0 przyjezdni mieli 14 punktów zaliczki. Ostatecznie na przerwę zeszli z prowadzeniem 45:33.
Stal robiła wszystko, żeby odrobić straty. Podopieczni Andrzeja Urbana wyszli z szatni bardzo zmotywowani i powoli odrabiali straty. W pewnym momencie przewaga gości stopniała do pięciu punktów.
W czwartej kwarcie po trafieniu Rodneya Chatmana „Stalówka” doszła przeciwnika na dwa punkty i wydawało się, że będzie w stanie iść za ciosem. Niestety, końcówkę lepiej rozegrały Dziki. Świetnie spisywał się zwłaszcza Dominic Green, który zakończył rywalizację z 24 punktami. Stal miała ogromne problemy z powstrzymaniem Amerykanina.
Dla Arged BM Stali była to siódma przegrana w obecnym sezonie. Ostrowianie zajmują obecnie trzecie miejsce w tabeli. Dziki są na siódmej pozycji. Kolejny mecz drużyna Andrzeja Urbana rozegra 12 stycznia w Słupsku.
Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski – Dziki Warszawa 68:75 (17:17, 16:28, 18:12, 17:18)
Arged BM Stal: Djurisić 15, Siliņš 13, Mikalauskas 9, Kulig 7, Chatman 6, Skele 6, Chyliński 5, Brembly 4, Sulima 2, Sewioł 1.
Dziki: Green 24, Mcglynn 19, Coleman 9, Crawley 6, Sanni 6, Aleksandrowicz 3, Czujkowski 3, Grochowski 3, Bartosz 2, Mokros 0.






