Do przerwy było 41:40 dla Arged BM Stali i ostrowscy kibice wierzyli, że ich drużyna wróci do domu z Pucharem Polski. W drugiej połowie na boisku dominowała jednak Legia, która rozpędzała się z każdą kolejną minutą. Ekipa ze stolicy wygrała 94:71. Rywali do sukcesu poprowadził duet Loren Jackson – Aric Holman.
W pierwszej połowie gra ostrowian wygląda naprawdę obiecująco. Tym razem liderem drużyny był Nemanja Djurisić, który dobrze atakował kosz rywali. Słabiej spisywali natomiast Litwini – Laurynas Beliauskas i Arunas Mikalauskas, którzy mieli spore problemy ze skutecznością.
„Stalówka” w drugiej kwarcie była w stanie odskoczy Legii na sześć punktów, ale przeciwnik za każdym razem szybko odpowiadał. W efekcie po dwudziestu minach ostrowianie mieli punkt zaliczki.
Po przerwie na parkiecie dominowała Legia. Po 28 minutach gry było 58:53 dla zespołu ze stolicy. Trener Andrzej Urban prosił o czas, ale nic to nie dało. Warszawianie nie zamierzali się zatrzymywać i zadawali kolejne ciosy, które podcięły skrzydła „Stalówce”. W dodatku w czwartej kwarcie ostrowianie szybko doszli do limitu fauli, co nie ułatwiało im odrabiania strat.
W Legii fantastycznie spisywali się Loren Jackson i Aric Holman. Obrona Stali nie była w stanie znaleźć na nich sposobu. Tym samym podopieczni Marka Popiołka w pełni zasłużenie wygrali 94:71 i mogli cieszyć się ze zdobycia prestiżowego trofeum.
Legia Warszawa – Arged BM Stal Ostrów 94:71 (18:20, 22:21, 25:14, 29:16)
Legia: Loren Jackson 24, Aric Holman 23, Christian Vital 17, Michał Kolenda 15, Marcel Ponitka 5, Raymond Cowels 4, Josip Sobin 4, Dariusz Wyka 2, Grzegorz Kulka 0.
Stal: Nemanja Djurisić 24, Ojars Silins 13, David Brembly 11, Laurynas Beliauskas 10, Michał Chyliński 7, Rodney Chatman 3, Arunas Mikalauskas 2, Krzysztof Sulima 1, Wiktor Sewioł 0.






