W pewnym momencie pachniało niespodzianką. Arged BM Stal długo męczyła się z ostatnim w tabeli Muszynianką Domelo Sokołem Łańcut. O losach rywalizacji zdecydowała czwarta kwarta. Na szczęście zdecydowanie lepiej rozegrali ją ostrowianie, którzy wygrali 89:77.

To nie było łatwe spotkanie dla podopiecznych Andrzeja Urbana. Pierwszą połowę „Stalówka” wygrała 43:37 głównie dzięki świetnej grze duetu Laurynas Beliauskas – David Brembly. Dobrą partię rozgrywał także Nemanja Đurišić. Goście w grze utrzymywał natomiast ich lider Tyler Cheese. Ostrowianie mieli olbrzymie problemy z powstrzymaniem Amerykanina. Warto również odnotować, że z powodu urazu kolana boisko musiał przedwcześnie opuścić Arunas Mikalauskas. Litwin nie wrócił już później na parkiet i na razie nie wiadomo, jak poważny jest jego problem.

reklama

W trzeciej kwarcie gospodarze zagrali bardzo słabo i pozwolili rozpędzić się Sokołowi, który mozolnie odrabiał straty i wyraźnie uwierzył, że może sprawić w 3mk Arenie niespodziankę. W ostatnich dziesięciu minutach Arged BM Stal mogła jednak liczyć na Ojarsa Silinsa. Łotysz, który był niewidoczny w pierwszej połowie, zdobywał ważne punkty i pomógł zbudować swojej drużynie bezpieczną, dwucyfrową zaliczkę. Goście próbowali jeszcze zerwać się do odrabiania strat, ale podopieczni Andrzeja Urbana nie dali im już wrócić do meczu.

W niedzielę w Arged BM Stali ligowy debiut zaliczył Tomasz Gielo, który udowodnił, że może być sporym wzmocnieniem. Ostatecznie zdobył 13 punktów i dołożył 15 zbiórek, a więc zanotował double – double. U doświadczonego silnego skrzydłowego szwankowała jedynie skuteczność.

Dla ostrowian była to czternasta wygrana w obecnych rozgrywkach. Tym samym koszykarze Andrzeja Urbana utrzymali czwarte miejsce w Orlen Basket Lidze. Ich kolejnym rywalem będzie MKS Dąbrowa Górnicza. „Stalówka” zagra na wyjeździe, a mecz zostanie rozegrany 16 marca o godzinie 17:30.

Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski – Muszynianka Domelo Sokół Łańcut 89:77 (19:18, 24:19, 19:23, 27:17)

reklama