Arged BM Stal wygrała w grudniu w Szczecinie i miała nadzieję na powtórkę we własnej hali, ale tym razem lepsi okazali się rywale. King wygrał w 3mk Arenie 95:86 i umocnił się na trzecim miejscu w tabeli Orlen Basket Ligi. Dla ostrowian była jedenasta porażka w obecnym sezonie. Warto dodać, że mecz stał na naprawdę bardzo wysokim poziomie.

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy zbudowali kilkupunktowe prowadzenie. King zawdzięczał to przede wszystkim celnym rzutom z dystansu w wykonaniu Avery’ego Woodsona i Zaca Cuthbertsona. Przyjezdni wyraźnie nabrali wiatru w żagle i w pierwszej kwarcie zdobyli aż 33 punkty przy 23 gospodarzy.

reklama

W drugiej kwarcie „Stalówka” zaczęła grać lepiej i zmniejszyła straty. Dobrze grali zwłaszcza Tomasz Gielo i Laurynas Beliauskas. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 56:50 dla gości.

Tuż po przerwie ostrowianie rzucili się do ataku. Przewaga Kinga stopniała zaledwie do jednego punktu. King jednak szybko odpowiedział, ale „Stalówka” też miała swoje momenty. Świetnie grał łotewski duet Aigars Skele – Ojars Silins, który w pewnym momencie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Przed czwartą kwartą nieco lepsi byli goście, którzy wygrywali 74:73.

Ostatnie dziesięć minut lepiej rozegrał King. Jednym z bohaterów gości był Przemysław Żołnierewicz. Obrona Arged BM Stali miała z nim olbrzymie problemy i dzięki temu ekipa ze Szczecina zdołała odskoczyć. Goście nie wypuścili już rąk wielkiej szansy i dowieźli wygraną.

King bardzo dobrze wszedł w spotkanie. Trafiali raz za razem za trzy. My popełnialiśmy błędy w obronie, ale trzeba też przyznać, że rywal trafiał trudne rzuty. W drugiej połowie wróciliśmy do gry, ale w czwartej kwarcie zabrakło nam akcji na przełamanie. Nie mieliśmy drugiego zawodnika, który mógłby coś wykreować, bo urazy doznał Laurynas Beliauskas, a więc nasz czołowy gracz. Z nim druga połowa zapewne wyglądałaby zupełnie inaczej. To kontuzja nogi i mamy nadzieję, że nie okaże się poważna. Z tego powodu Aigars Skele musiał przebywać na boisku bez przerwy. Do tego doszły takie detale jak zbiórki w obronie. Zespół ze Szczecina zbierał i miał ponowienia. Mecz stał jednak na wysokim poziomie – przyznał po meczu trener Andrzej Urban.

Arged BM Stal Ostrów – King Szczecin 86:95 (22:33, 28:23, 23:18, 13:21)
Arged BM Stal: Ojārs Siliņš 26, Aigars Skele 17, Tomasz Gielo 13, Nemanja Đurišić 8, Laurynas Beliauskas 6, Michał Chyliński 6, Krzysztof Sulima 4, David Brembly 4, David Walker 2
King: Darryl Woodson 22, Zac Cuthbertson 19, Tony Meier 13, Andrzej Mazurczak 11, Przemysław Żołnierewicz 10, Michale Kyser 10, Kacper Borowski 7, Morris Udeze 3, Michał Nowakowski 0.

reklama