Arged Rebud KPR Ostrovia rozpoczęła rywalizację w fazie play-off. Podopieczni Kima Rasmussena nie byli faworytem meczu z Orlen Wisłą Płock, ale postawili się zdecydowanie wyżej notowanemu rywalowi. Momentami gra gospodarzy wyglądała naprawdę dobrze, ale ostatecznie goście wygrali bez większych problemów 37:28.
Początek spotkania był naprawdę zaskakujący. Po kilku minutach rywalizacji Ostrovia prowadziła 6:3 i pachniało wielką niespodzianką. Znowu fenomenalnie między słupkami spisywał się bramkarz Dawid Balcerek. Przebudzenie Wisły nadeszło jednak bardzo szybko. Goście z Płocka otrząsnęli się i zaczęli grać zdecydowanie lepiej.
W końcu przyjezdni doprowadzili do remisu 8:8. Kilka minut później było już 15:12 dla ekipy z Płocka, a pierwsza połowa skończyła się rezultatem 17:14. Trzeba jednak przyznać, że było to naprawdę udane 30 minut w wykonaniu podopiecznych Kima Rasmussena, którzy grali bez Łukasza Gieraka i Artura Klopstega.
Po przerwie goście postawili kropkę nad i. Ich przewaga rosła w szybkim tempie. Wisła odskoczyła na osiem goli i kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie. Ostatecznie przyjezdni wygrali 37:28.
Na uwagę zasługuje znakomity występ Kamila Adamskiego. Zawodnik Arged Rebud KPR Ostrovii został wybrany MVP spotkania. Warto podkreślić, że 28 – latek zdobył 11 bramek na stuprocentowej skuteczności.
Teraz ostrowian czeka mecz w Płocku. Do tego spotkania dojdzie 14 kwietnia. Początek rywalizacji o godzinie 16:00.
Arged Rebud KPR Ostrovia Ostrów – Orlen Wisła Płock 28:37 (14:17)
ORLEN Wisła Płock: Alilović, Jastrzębski – Daszek 5, Zarabec, Lucin 8, Sroczyk 2, Serdio, Susnja, Samoila 3, Fazekas 4, Krajewski 1, Perez 5, Terzić, Dawydzik 1, Mihić 5, Mindegia 3.
Arged Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski: Balcerek, Krekora, Zimny – Adamski 11, Reznicky 5, Marciniak 3, Rybarczyk 2, Krivokapić 2, Urbaniak 2, Tomczak 1, Gajek 1, Wojciechowski 1, Misiejuk, Szpera, Szych.






