Ostatnie spotkanie rundy zasadniczej pomiędzy Arged BM Stalą a Enea Stelmetem Zastalem Zielona Góra było jednostronnym widowiskiem. Ostrowianie zdeklasowali rywala i wygrali aż 126:60! Drużyna Andrzeja Urbana z bilansem 19 zwycięstw i 11 porażek zajęła trzecie miejsce w tabeli, a to oznacza, że jej pierwszym przeciwnikiem w fazie play-off będzie Śląsk Wrocław.

„Stalówka” dominowała od pierwszej do ostatniej minuty. Trudno w to uwierzyć, ale w pierwszej połowie ostrowianie rzucili aż 73 punkty, a w całym meczu zdobyli ich 126. To nie zdarza się zbyt często nawet w NBA. Świetne spotkanie zagrał Krzysztof Sulima, który do 22 punktów dołożył 11 zbiórek. Kolejny raz bardzo dobrze zaprezentował się także Rodney Chatman. Na słowa uznania zasłużyła jednak tak naprawdę cała drużyna.

reklama

Ostrowianie zajęli wysokie trzecie miejsce po rundzie zasadniczej i tym samym uniknęli rywalizacji z rozpędzoną ostatnio Legią Warszawa. Było to możliwe dzięki korzystnym rezultatom innych spotkań. Drużyna ze stolicy pokonała bowiem na wyjeździe Polski Cukier Start Lublin, a King Szczecin wygrał w Sopocie.

Rywalem „Stalówki” będzie tym samym Śląsk Wrocław, który uplasował się na szóstej pozycji. Pierwsze spotkanie tej serii zostanie rozegrane już w piątek, 3 maja w 3mk Arenie Ostrów. Mecz numer dwa planowany jest na niedzielę, 5 maja. Rywalizacja będzie toczyć się do trzech wygranych.

Emocji nie zabraknie z pewnością również w innych parach. Zwycięzcą rundy zasadniczej w Orlen Basket Lidze został Anwil Włocławek, który trafił na PGE Spójnię Stargard. Podopieczni Przemysława Frasunkiewicza będą zdecydowanym faworytem tej serii. Drugi Trefl Sopot zmierzy się z MKS-em Dąbrowa Górnicza, a King Szczecin będzie rywalizować z Legią Warszawa. Wydaje się, że to właśnie walka w tej ostatniej parze zapowiada się najciekawiej.

-Podeszliśmy do tego spotkania tak, jak należało to zrobić. Od początku narzuciliśmy swój styl gry i wielkie gratulacje dla zawodników, bo wszyscy realizowali przedmeczowe założenia. Każdy wiedział, że tak trzeba, ale to nie zawsze jest takie łatwe – powiedział po spotkaniu trener Arged BM Stali Andrzej Urban. – Dla nas to był okropny mecz. Przegraliśmy we wszystkich elementach gry. Wystarczy zauważyć, że Stal miała w tym spotkaniu 23 ofensywne zbiórki, co jest naprawdę trudne do wytłumaczenia. W naszych szeregach brakowało jednak niektórych graczy i dlatego trudno było nawiązać walkę przeciwko takiemu zespołowi. To jednak i tak nie usprawiedliwia straty aż 126 punktów w meczu. Dziękuję kibicom, którzy przyjechali i w nas wierzyli. Zagraliśmy naprawdę fatalnie – stwierdził po meczu trener Enea Stelmetu Zastalu Virginijus Sirvydis.

Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski – Enea Stelmet Zastal Zielona Góra 126:60 (33:16, 40:15, 28:15, 25:14)

reklama