Do przerwy Arged BM Stal prowadziła we Wrocławiu 46:36. W trzeciej kwarcie Śląsk wrócił do gry. Po emocjonującej końcówce górą okazali się jednak ostrowianie, którzy wygrali 84:74. To oznacza, że dojdzie do piątego spotkania, które zadecyduje o awansie do półfinału play-off. Co najważniejsze, podopieczni Andrzeja Urbana będą mieć atut własnego parkietu, bo zagrają w 3mk Arenie.
Ostrowianie w niedzielny wieczór grali we Wrocławiu z nożem na gardle. Porażka była dla nich równoznaczna z zakończeniem serii i sezonu. Drużyna nie dała jednak za wygraną, choć pierwsze minuty nie wskazywały na sukces gości. Lepiej w mecz wszedł Śląsk, który prowadził 7:1. „Stalówka” jednak szybko się otrząsnęła, doprowadziła do remisu, a końcówka pierwszej kwarty należała do przyjezdnych, którzy podkręcili tempo i zbudowali sześciopunktowe prowadzenie.
W drugiej kwarcie Śląsk nie miał pomysłu na odrobienie strat. Za to ostrowianie spisywali się coraz lepiej. Po celnej trójce Aigarsa Skele na dwie minuty przed przerwą prowadzili już 45:32. Ostatecznie zeszli do szatni z dziesięciopunktową zaliczką.
Najgorsza w wykonaniu „Stalówki” była trzecia kwarta. Podopieczni Andrzeja Urbana pozwolili gospodarzom na powrót do meczu. Już po minucie gry przewaga ostrowian stopniała do czterech punktów, bo dwoma celnymi trójkami popisał się Jakub Nizioł. Śląsk uwierzył, że może odrobić straty i zrobił to po upływie trzech minut gry. Do tego momentu goście z Ostrowa nie byli w stanie trafić do kosza rywali.
Niemoc Stali przerwał dobrze dysponowany tego dnia Rodney Chatman. Jego trójka uspokoiła grę. Od tego momentu żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć. Po trzech kwartach Arged BM Stal prowadziła 60:57, co zapowiadało ogromne emocje w ostatnich dziesięciu minutach.
Lepiej zaczęli ostrowianie. Po celnym rzucie z dystansu Laurynasa Beliauskasa prowadzili 67:60. Od tego momentu drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego dobrze zarządzała meczem i przede wszystkim grała bardzo dobrze w obronie.
Śląsk robił, co mógł. Na dwie i pół minuty przed końcem zbliżył się na cztery punkty, ale Stal szybko odpowiedziała. Później gospodarze popełniali błędy, które wykorzystywali podopieczni Andrzeja Urbana. Na minutę przed końcem Stal miała już 11 punktów zaliczki i stało się jasne, że tego meczu nie przegra.
To oznacza, że kwestia awansu do półfinału play-off rozstrzygnie się w 3mk Arenie Ostrów. Mecz numer pięć zostanie rozegrany 15 maja.
WKS Śląsk Wrocław – Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 74:84 (20:26, 16:20, 21:14, 17:24)
WKS Śląsk: Angel Nunez 18, Hassani Gravett 16, Jakub Nizioł 10, Daniel Gołębiowski 8, Marek Klassen 6, Dusan Miletić 6, Artsiom Parakhouski 5, Mateusz Zębski 3, Saulius Kulvietis 2.
Arged BM Stal: Aigars Skele 18, Nemanja Djursić 15, Rodney Chatman 14, Laurynas Beliauskas 11, Ojars Silins 10, Krzysztof Sulima 7, Tomasz Gielo 7, David Walker 2.






