Marcin Karolewski z KS Stal LA z nowym rekordem Ostrowa Wielkopolskiego w biegu na 400 metrów. Zawodnik ustanowił go podczas Memoriału Janusza Kusocińskiego w Chorzowie, uzyskując czas 46,62s. W rywalizacji na 100 i 200 metrów udział wziął także Patryk Wykrota, który walczy o wyjazd na Mistrzostwa Europy i Igrzyska Olimpijskie.

Wyczyn Karolewskiego jest wart odnotowania, bo poprzedni rekord Ostrowa przetrwał aż 20 lat. Wcześniej należał do Damiana Kempy, który uzyskał czas 47,43s. Reprezentant KS Stal LA pobiegł zatem naprawdę znakomicie. Ostatecznie ukończył rywalizację na drugiej pozycji. Szybysz od niego okazał się tylko Daniel Sołtysiak.

reklama

W Chorzowie biegał także Patryk Wykrota, który zajął wysokie czwarte miejsce na dystansie 200 metrów. – Patryk uzyskał czas 20.83s i zdobył aż 60 punktów do rankingu w walce o Mistrzostwa Europy, pokonując kilku rywali z lepszymi rekordami zarówno życiowymi, jak i z tego sezonu – mówi w rozmowie z Kurierem Ostrowskim Michał Walczak, trener KS Stal LA.

Warto jednak wziąć pod uwagę, że Wykrota uzyskał taki wynik z toru, który nie był dla niego szczególnie korzystny. -Nasz zawodnik biegał z trzeciego toru, co na dystansie 200 metrów specjalnie korzystne nie jest. Pierwotnie dostał lepszy tor, ale z niewyjaśnionych przyczyn dokonano przetasowania, na którym najwięcej stracił właśnie Patryk. Stało się tak, mimo że w tym roku posiadał najlepszy wynik na 200 metrów ze wszystkich Polaków – dodaje Walczak.

Zwycięzcą biegu na 200 metrów został Nethaneel Mitchell – Blake z Wielkiej Brytanii, który wykręcił czas 20,54s. Drugi był Albert Komański z czasem 20,59. Szybciej od Wykroty pobiegł także Łukasz Żok. Jego rezultat to 20,72s.

Warto dodać, że we wcześniejszej rywalizacji na 100 metrów Wykrota uzyskał czas 10,57. Co ciekawe, wziął w niej udział także Dawid Grząka, który pokonał ten dystans w czasie 10,80s. – Widać wyraźnie, że Patrykowi brakuje w tej chwili szybkości. Kiedy ją złapie, to 200 metrów powinno być dużo lepsze. Jeśli chodzi o Dawida, to przede wszystkim priorytetem są teraz matury. Gdy już je zda, to wtedy wracamy do szybkiego biegania – podsumowuje Michał Walczak, trener KS Stal LA.

reklama