Arged Malesa pokonała H. Skrzydlewska Orła Łódź 47:43. Piątkowe spotkanie było bardzo trudne dla ostrowian, ale miało szczęśliwe zakończenie. Drużynę do sukcesu poprowadził Gleb Czugunow, który zdobył 14 punktów. Niestety, kolejny raz zawiódł Wiktor Jasiński i znowu wraca pytanie, czy klub powinien poszukać w jego miejsce nowego zawodnika U24. Głos w tej sprawie zabrał trener Mariusz Staszewski.
Przed ostatnim biegiem meczu z Orłem był remis 42:42. Na szczęście w kluczowym momencie na wysokości zadania stanęła para Gleb Czugunow – Frederik Jakobsen, która pokonała podwójnie rywali. W efekcie ostrowianie zwyciężyli i dopisali do swojego dorobku dwa punkty. Tym samym Arged Malesa pozostaje niepokonana na własnym torze. Z dorobkiem czterech wygranych i dwóch porażek zespół zajmuje czwartą lokatę w tabeli.
-Po pierwszym przerwanym meczu z Orłem doskonale wiedzieliśmy, że czeka nas trudne zadanie w powtórce. Zakładałem, że to nie będzie dla nas lekka przeprawa, ale jednak nie przypuszczałem, że kwestia zwycięstwa rozstrzygnie się dopiero w piętnastym biegu. Ważne, że się udało – mówi nam Mariusz Staszewski.
Szkoleniowiec ostrowian jest świadomy, że jego drużyna nadal jest daleka od optymalnej formy. – To jest ciągle ten sam problem. Cały czas nie jesteśmy optymalnie spasowani do tego toru. Mam wrażenie, że lepiej wyglądało to w Krośnie niż dziś. Gołym okiem widać, że jest sporo do poprawy. Tym razem utrudnieniem było to, że w nocy spadł deszcz i były odmoczone place. Do czterech godzin przed zawodami nie mogliśmy lać wody, więc tor był nieco bardziej suchy, ale i tak nie ma sensu szukać wymówek. Tak naprawdę ta nawierzchnia była zbliżona do tego, co chcemy robić. Teraz najważniejsze, żeby zachować powtarzalność – zaznacza Staszewski.
W piątkowym spotkaniu z Orłem ostrowscy kibice liczyli na przełamanie Wiktora Jasińskiego. Wypożyczony z ebut.pl Stali Gorzów zawodnik zawodzi od początku rozgrywek Metalkas 2. Ekstraligi. Niestety, podobnie było i tym razem. 23 – latek pojechał słabo i w trzech startach zdobył zaledwie dwa punkty. Warto jednak dodać, że jeden z nich Jasiński wywalczył na defekcie Daniela Kaczmarka w biegu czwartym, co oznacza, że w całym spotkaniu pokonał tak naprawdę tylko juniora gości Bartosza Nowaka.
W związku z tym zapytaliśmy trenera Mariusza Staszewskiego, czy klub rozważa wzmocnienie zespołu na pozycji U24. Odpowiedź szkoleniowca Arged Malesy była jednoznaczna. – Nadal pozostaję cierpliwy. Wiktor ma u mnie kredyt zaufania. Cały czas wierzę, że odpali w najmniej spodziewanym momencie. Nie sprawdzam, kto jest dostępny na rynku. Nie wykonuję kompletnie żadnych telefonów w sprawie wzmocnienia drużyny – podsumowuje Staszewski.






