Jeśli chodzi o sezon 2024, to było z pewnością jedno z lepszych domowych spotkań w wykonaniu żużlowców Arged Malesy. Podopieczni Mariusza Staszewskiego pokonali Abramczyk Polonię 51:39. Wygranej byli pewni już przed biegami nominowanymi, a ostatnia odsłona dnia decydowała o bonusie. Ostrowianie nie zgarnęli pełnej puli, ale i tak mają powody do zadowolenia.
Pojedynek ostrowian z bydgoszczanami został okrzyknięty mianem hitu ósmej kolejki Metalkas 2. Ekstraligi. Trudno się zresztą temu specjalnie dziwić, bo na Stadionie Miejskim spotkały się dwa zespoły, które mają w tym roku jasny cel – awans do PGE Ekstraligi.
Faworyta było wskazać niesłychanie trudno. Z jednej strony Arged Malesa jechała u siebie, ale ostatnio domowy tor nie był jakimś wielkim atutem podopiecznych Mariusza Staszewskiego. Poza tym do Ostrowa przyjechała drużyna, która jest aktualnym liderem tabeli. Wydawało się zatem, że kibice obejrzą bardzo zacięty pojedynek, w którym kwestia zwycięstwa rozstrzygnie się w biegach nominowanych.
Tak jednak nie było. Ostrowianie przez cały czas kontrolowali wydarzenia na torze i jedyna wątpliwość dotyczyła nie kwestii zwycięstwa, ale tego, kto zgarnie punkt bonusowy. Już po pierwszej serii startów było 15:9 dla gospodarzy. Jej bohaterem został niespodziewanie Tobiasz Potasznik, który w czwartym wyścigu dzielnie odpierał ataki Andreasa Lyagera i ostatecznie dojechał do mety na drugiej pozycji, tuż za plecami Tobiasza Musielaka.
Kolejny cios Arged Malesa wyprowadziła na początku trzeciej serii startów, kiedy Chris Holder i Tobiasz Musielak ograli podwójnie Kaia Huckenbecka i Tima Soerensena. Przewaga urosła do dziesięciu punktów i kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim zaczęli wierzyć nie tylko w wygraną, ale także zgarnięcie pełnej puli. Bydgoszczanie wyglądali na tym etapie spotkania bardzo słabo, bo ich jedynym żużlowcem, który wygrywał biegi, był Krzysztof Buczkowski. Pozostali zawodnicy mieli mniejsze lub większe problemy z prędkością. Warto zresztą zauważyć, że w całym niedzielnym pojedynku jedyną trójkę poza Buczkowskim do mety dowiózł Tim Soerensen. To pokazuje, że goście nie mieli argumentów, by nawiązać wyrównaną walkę.
Arged Malesa nie była jednak w stanie złamać rywala. Ostrowianie wygraną zapewnili sobie po wyścigu trzynastym, kiedy prowadzili 44:34. Chwilę później duet Frederik Jakobsen – Chris Holder wygrał 4:2 i przewaga urosła do 12 „oczek”. To oznaczało, że w ostatnim biegu ostrowianie potrzebowali wygranej 4:2, by wywalczyć bonus.
Po starcie wydawało się, że będzie na to spora szansa. Znakomicie spod taśmy ruszył Gleb Czugunow, który odjechał kolejne kapitalnie spotkanie. Niestety, zbyt szeroko pojechał Tobiasz Musielak, który dojechał do mety na ostatniej pozycji. Remis 3:3 oznaczał, że mecz zakończył się wynikiem 51:39 dla Arged Malesy. W dwumeczu w stosunku 90:89 triumfowali jednak podopieczni Tomasza Bajerskiego.
Wyniki:
Arged Malesa Ostrów
9.Chris Holder – 9+1 (3,1,3,1,1)
10.Tobiasz Musielak – 9+1 (3,2,2,2,0)
11.Wiktor Jasiński – 4+1 (1,0,1,2)
12.Frederik Jakobsen – 12+1 (1,3,2,3,3)
13.Gleb Czugunow – 12+1 (2,3,3,1,3)
14.Tobiasz Potasznik – 2+1 (0,2,0)
15.Sebastian Szostak – 3 (3,0,0)
16.Gracjan Szostak – ns
Abramczyk Polonia Bydgoszcz
1.Kai Huckenbeck – 9+2 (2,1,2,1,2,1)
2.Tim Soerensen – 6+1 (0,1,0,3,0,2)
3.Mateusz Szczepaniak – 2 (0,-,2,-,0)
4.Andreas Lyager – 2+1 (1,-,1,0)
5.Krzysztof Buczkowski – 16 (3,2,3,3,3,2)
6.Franciszek Karczewski – 1+1 (1*,0,0)
7.Olivier Buszkiewicz – 3 (2,0,1)
8.Franciszek Majewski – ns







szok Jasinski się rozkręca
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.