W piątek Jakub Krawczyk wziął udział w ostatniej rundzie SGP2, która odbyła się na torze w Toruniu. Zawody zakończyły się pechowo dla wychowanka Ostrovii Ostrów, który po groźnym upadku został odwieziony do szpitala. Na razie nie wiadomo, czy pojedzie w finale w PGE Ekstraligi, który odbędzie się w najbliższą niedzielę.
Krawczyk upadł na tor w trzecim wyścigu wraz z Bartoszem Bańborem. Kolizja wyglądała naprawdę źle. Zawodnik Orlen Oil Motoru szybko podniósł się z toru, ale reprezentant Betard Sparty Wrocław potrzebował pomocy służb medycznych.
Na szczęście wrocławski klub przekazał już, że nie doszło u niego do żadnych złamań. Wychowanek Ostrovii ma jednak założonych sporo szwów. W tej chwili nie ma informacji, czy weźmie udział w finale PGE Ekstraligi. A przypomnijmy, że pierwsza batalia o złoto zostanie rozegrana już w niedzielę na Stadionie Olimpijskim. Rywalem wrocławian będzie Orlen Oil Motor Lublin. Początek meczu o godzinie 19:15.
Dodajmy, że piątkowe zawody zakończyły się zwycięstwem Mathiasa Pollestada, który w klasyfikacji generalnej został sklasyfikowany na trzeciej pozycji i tym samym zdobył srebrny medal. Złoto przypieczętował Wiktor Przyjemski, który na Motoarenie był drugi. Srebrny krążek zgarnął Nazar Parnicki.
Jakub Krawczyk w klasyfikacji SGP2 uplasował się na dziewiątej lokacie. Sebastian Szostak, który nie mógł wziąć udziału w rywalizacji w Toruniu ze względu na kontuzję, był ostatecznie ósmy.






