To było świetne spotkanie w wykonaniu piłkarzy ręcznych Rebud KPR Ostrovii. W zaległym pojedynku szóstej kolejki Orlen Superligi podopieczni Kima Rasmussena pokonali Śląsk Wrocław 34:20. O losach meczu zdecydowała głównie pierwsza połowa, w której ostrowianie zbudowali pokaźną zaliczkę.

Rozgrywki Orlen Superligi wróciły po dłuższej przerwie i ostrowscy kibice od razu mieli powody do radości. Rebud KPR Ostrovia była dobrze dysponowana od początku rywalizacji we Wrocławiu. Po 11 minutach goście prowadzili 7:3. W bramce znakomicie radził sobie Jakub Zimny, choć warto zaznaczyć, że dobrze funkcjonowała tak naprawdę cała gra obronna.

reklama

Z czasem Śląsk miał coraz większe problemy ze sforsowaniem ostrowskiej defensywy. Gospodarze przez około dwanaście minut nie byli w stanie zdobyć gola. Nic więc dziwnego, że przewaga Ostrovii rosła w szybkim tempie i w pewnym momencie sięgnęła dziesięciu bramek. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 18:9 dla ekipy prowadzonej przez trenera Kima Rasmussena.

W drugiej połowie ostrowianie utrzymywali przez większość czasu odpowiedni poziom koncentracji. Śląsk bił głową w mur i nie był w stanie odwrócić losów rywalizacji. W 43. minucie Rebud KPR Ostrovia prowadziła 26:13 i dominowała nad rywalem niemal w każdym elemencie.

Goście z Ostrowa Wielkopolskiego ostatecznie wygrali 34:20 i zainkasowali trzy niezwykle ważne punkty. Po dziesięciu rozegranych spotkaniach drużyna ma 16 „oczek” i zajmuje szóste miejsce w tabeli Orlen Superligi.

Kolejny mecz Ostrovia rozegra już w najbliższą niedzielę, kiedy w 3mk Arenie podejmie Gwardię Opola, która obecnie ma punkt mniej i plasuje się na ósmej pozycji.

WKS Śląsk Wrocław – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 34:20 (9:18)

WKS Śląsk: Dudek, Małecki – Wielgucki 7, Burtan 4, Kornecki 4, Gądek 2, Cegłowski 1, Granowski 1, Salacz 1, Jankowski, Kawka, Kołodziejczyk, Nastaj, Przybylski, Ramiączek
Karne: 2/3
Kary: 10 min. (Kołodziejczyk – 4 min., Gądek, Jankowski, Przybylski – 2 min.)
Rebud KPR Ostrovia: Zimny, Krekora – Adamski 9, Reznicky 5, Marciniak 4, Urbaniak 4, Kamyszek 3, Smolikow 3, Klopsteg 2, Łyżwa 2, Rybarczyk 1, Tomczak 1, Misiejuk, Szpera
Karne: 6/6
Kary: 2 min. (Misiejuk – 2 min.)

reklama