Aigars Skele zdecydował się na powrót do Tasomix Rosiek Stali. Klub długo zabiegał o Łotysza, który podpisał w Ostrowie kontrakt na półtora roku. Niektórzy zastanawiają się, czy jego angaż oznacza, że któryś z graczy będzie musiał niebawem opuścić drużynę. Ostatnio sporo spekulowało się między innymi o przyszłości Tyquana Rolona.
-Na chwilę obecną pojawienie się Aigarsa nie oznacza, że ktoś odejdzie z zespołu – mówi nam trener Andrzej Urban. – W tym biznesie cały czas musimy pozostawać jednak czujni – dodaje po chwili opiekun Tasomix Rosiek Stali.
Wiele wskazuje zatem na to, że wszystko będzie zależeć od postawy zawodników w najbliższych meczach. Pewne jest natomiast to, że od tej pory niektórzy gracze zostaną przesunięci na inne pozycje. – Aigars na pewno będzie rozgrywającym. To sprawi, że Adas Juškevičius czy Tyquan Rolon będą mogli więcej grać na dwójce. Myślę, że ułożymy to właśnie w ten sposób. Szybkie wdrożenie Łotysza nie powinno być zresztą problemem, bo dobrze pasuje do ekipy, którą mamy – zaznacza Urban.
Szkoleniowiec Tasomix Rosiek Stali jest przekonany, że Łotysz szybko dojdzie do optymalnej formy i będzie dużym wzmocnieniem dla jego zespołu. – Aigars w ostatnim czasie był już zdrowy i grał. Uważam, że na pewno pomoże nam w niedługim czasie. Z pewnością będzie jednak potrzebować chwili, zanim jego forma stanie się optymalna. Wchodzi do drużyny w trakcie rozgrywek, a to nigdy nie jest łatwe. Zrobimy wszystko, żeby pojechał już na najbliższy mecz do Lublina – wyjaśnia Urban.
Negocjacje z Łotyszem i jego agentem nie były łatwe. Co jest jednak warte podkreślenia, Skele był jedynym kandydatem do wzmocnienia zespołu. – Nie mieliśmy żadnego planu B. Skupiliśmy się tylko na Aigarsie, bo on u nas wcześniej grał. Doskonale zna to środowisko czy mnie jako trenera. Chciał tutaj wrócić. Przekonanie samego zawodnika nie było zresztą trudne. W zasadzie to nie trzeba było tego w ogóle robić, bo on od początku mówił, że należy zrobić wszystko, by znowu zagrał w Ostrowie – wyjaśnia trener.
-Rozmowy trwały jednak naprawdę długo. Ja też byłem w kontakcie z Aigarsem od momentu, kiedy został zawieszony w swojej drużynie. Ostatnie dni to już naprawdę intensywna praca klubu i agenta zawodnika. Cieszymy się z tego porozumienia, bo mamy gracza na półtora roku, a to bardzo ważne – podsumowuje szkoleniowiec ostrowian.






