Do przerwy był remis, ale w trzeciej kwarcie Tasomix Rosiek Stal zagrała znakomicie w obronie i zatrzymała Orlen Zastal na zaledwie 14 punktach. Ostrowianie złapali wiatr w żagle, odjechali rywalowi, a później kontrolowali wydarzenia na parkiecie. W efekcie podopieczni Andrzeja Urbana wygrali 84:70 i poprawili swoje położenie w tabeli Orlen Basket Ligi.
Początek meczu był udany w wykonaniu gospodarzy. W połowie pierwszej kwarty „Stalówka” prowadziła 13:7, bo świetnie grał Tim Lambrecht, który miał na swoim koncie osiem punktów. Później do głosu doszedł jednak Zastal.
Zielonogórzanie w drugiej kwarcie narzucili swój styl gry i zaczęło się robić niebezpiecznie. W pewnym momencie przyjezdni prowadzili 35:28 i trener Andrzej Urban musiał poprosić o czas. Na szczęście drużyna właściwie zareagowała. Stal odrobiła straty. Świetnie w tym fragmencie grał Paxson Wojcik. To on ustalił wynik pierwszej połowy na 37:37.
O losach piątkowego pojedynku zdecydowała trzecia kwarta. Gospodarze poprawili w niej defensywę. Zastal nie miał na to odpowiedzi i bił głową w mur. Po trójce Damiana Kuliga na sześć minut przed końcem tej części rywalizacji było już 51:39 dla ostrowian.
Później koszykarze trenera Urbana świetnie zarządzali meczem i cały czas kontrolowali na boisku. Na pięć minut przed końcem kolejną świetną akcją popisał się Paxson Wojcik i gospodarze wygrywali 75:60. Zastal nie zdołał już wrócić do gry.
W efekcie „Stalówka” wygrała 84:70 i ma taki sam bilans jak zielonogórzanie. Obie ekipy zapisały na swoim koncie po sześć zwycięstw. Ostrowianie zajmują obecnie 11. miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi.
Gospodarzy do sukcesu poprowadził Damian Kulig, który zagrał rewelacyjne spotkanie. Jeden z liderów Stali Zdobył 21 punktów i dołożył aż 11 zbiórek. Bardzo pozytywne wrażenie pozostawili po sobie także Tim Lambrecht i Paxson Wojcik. W drugiej połowie zdecydowanie lepiej zagrał także Aigars Skele, który świetnie prowadził dyrygował zespołem.
Cieniem na piątkowe zwycięstwo kładzie się jednak kontuzja Jakuba Parzeńskiego. Zawodnik, który dobrze odnalazł się w ostrowskim zespole, w jednej z pierwszych akcji doznał urazu stopy. W asyście fizjoterapeuty udał się od razu do szatni. Na razie nie wiadomo, jak poważny jest uraz, ale całe wydarzenie wyglądało naprawdę groźnie.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów – Orlen Zastal Zielona Góra 84:70 (19:15, 18:22, 25:14, 22:19)





