Znakomita sytuacja Rebud KPR Ostrovii w Orlen Superlidze. Drużyna Kima Rasmussena w ciągu tygodnia rozegrała trzy mecze z zespołami ze ścisłej czołówki ligowej tabeli i wszystkie rozstrzygnęła na swoją korzyść. W efekcie biało – czerwoni umocnili się na trzeciej pozycji, a przy okazji dokonali historycznych rzeczy.

Jeszcze niedawno Rebud KPR Ostrovia nie miała na swoim koncie derbowej wygranej w Kaliszu. Nie udało jej się też nigdy ograć Chrobrego Głogów. W odstępie kilku dni ostrowianie dokonali jednego i drugiego, a wcześniej w efektownym stylu rozprawili się w 3mk Arenie z PGE Wybrzeżem Gdańsk. Nic więc dziwnego, że nastroje w drużynie są znakomite.

reklama

Obecnie podopieczni Kima Rasmussena zajmują trzecią lokatę. Ustępują tylko potęgom ligi z Kielc i Płocka. Warto również dodać, że ich zaliczka nad czwartym Chrobrym Głogów wynosi już pięć „oczek”. – Kiedy spoglądamy w tabelę, to jesteśmy naprawdę dumni z tego, czego udało się do tej pory dokonać – powiedział po wygranym 34:30 meczu w Głogowie Kamil Adamski.

Teraz drużyna będzie mieć chwilę wytchnienia. Po tak intensywnym okresie na pewno okaże się to pomocne. – To dobra wiadomość. Mam nadzieję, że się zregenerujemy, bo równie istotne spotkania jeszcze przed nami. Będziemy starali się wywalczyć jak najlepsze położenie w tabeli przed fazą play-off. Na razie bardzo cieszymy się z wygranej w Głogowie. Można powiedzieć, że za nami tydzień przełamań. Nastawialiśmy się bardzo mocno na mecze z PGE Wybrzeżem, Energa MKS-em i Chrobrym. Bardzo cieszą nas te punkty, bo ich waga jest ogromna – przyznał Adamski.

Najbliższym rywalem Rebud KPR Ostrovii będzie Energa MMTS Kwidzyn. Do tego spotkania dojdzie 19 marca w 3mk Arenie Ostrów. Jego początek został zaplanowany na godzinę 18:00. Podopieczni Kima Rasmussena będą faworytem. Przemawia za nimi własny parkiet, wyższe miejsce w tabeli, ale przede wszystkim aktualna forma. Przypomnijmy też, że w pierwszym starciu obu ekip, do którego doszło 23 października, mieliśmy sporo emocji. Ostatecznie lepsi po rzutach karnych okazali się rywale. Konfrontacja w Ostrowie Wielkopolskim będzie zatem okazją do rewanżu.

Dodajmy, że biało – czerwoni od momentu powrotu na parkiety Orlen Superligi wygrali wszystkie mecze. Najpierw w efektowym stylu ograli WKS Śląsk Wrocław. Później nieco problemów sprawił im Piotrkowianin Piotrków Trybunalski. W tym meczu do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne, które lepiej wykonywała Ostrovia. Następnie zespół Kima Rasmussena pokonał po raz drugi w obecnym sezonie PGE Wybrzeże Gdańsk i zrewanżował się Energa MKS-owi Kalisz za porażkę w pierwszej części rozgrywek. Zwieńczeniem fantastycznego tygodnia był sukces w Głogowie.

reklama