W bardzo ważnym dla losów utrzymania meczu Tasomix Rosiek Stal przegrała 79:93 na wyjeździe z Tauron GTK Gliwice. Podopieczni Andrzeja Urbana dobrze weszli w spotkanie, ale później zdecydowanie lepiej spisali się gospodarze, którzy wygrali tym samym swój drugi mecz z rzędu.

Zaczęło się naprawdę obiecująco, bo w pierwszej kwarcie goście z Ostrowa Wielkopolskiego prowadzili w pewnym momencie różnicą ośmiu punktów. Wtedy wydawało się, że „Stalówka” będzie w stanie rozegrać kolejne bardzo dobre spotkanie. Należy dodać, że ekipa Andrzeja Urbana kolejny raz była poważnie osłabiona, bo do gry nie byli zdolni Siim Sander Vene i Jalen Riley. W kadrze pojawili się za to Anthony Roberts i Wojciech Czerlonko.

reklama

Pierwsze dziesięć minut zakończyło się wygraną ostrowian 24:20. Przyjezdni długo utrzymywali się na prowadzeniu, ale w końcówce drugiej kwarty gospodarze wyszli pierwszy raz na prowadzenie. GTK wygrywało 40:37, co zwiastowało duże emocje po przerwie.

W trzecią kwartę zdecydowanie lepiej weszli gospodarze, którzy od stanu 41:42 zanotowali serię 10:0. Stal była w stanie jednak odpowiedzieć i później to ona zanotowała serię 11:0. W efekcie przed decydują odsłoną spotkania GTK prowadziło 65:61.

Ostatnia kwarta należała do gospodarzy. Doskonale spisywał się zwłaszcza Michael Oguine, który regularnie wyprowadzał w pole obronę „Stalówki”. Kolejne udane akcje napędzały gospodarzy. Goście z Ostrowa Wielkopolskiego mieli natomiast bardzo duże problemy ze skutecznością w rzutach z dystansu. Do tego doszło 16 strat. Nic więc dziwnego, że GTK odniosło pewne zwycięstwo. Ostatecznie miejscowi wygrali 93:79.

Tasomix Rosiek Stal po przegranej w Gliwicach ma na swoim koncie 33 punkty i zajmuje dwunaste miejsce w tabeli. Teraz podopiecznych Andrzeja Urbana czeka domowy pojedynek z AMW Arką Gdynia, który może mieć kluczowe znaczenie dla losów utrzymania. Dojdzie do niego już 12 kwietnia w 3mk Arenie Ostrów. Początek rywalizacji został zaplanowany na godzinę 15:30.

Tauron GTK Gliwice – Tasomix Rosiek Stal Ostrów 93:79 (20:24, 20:13, 25:24, 28:18)

reklama