Jakub Krawczyk notował świetne wejście w nowy sezon. W dwóch pierwszych meczach PGE Ekstraligi zawodnik Betard Sparty pokazał się z bardzo dobrej strony i liczył na kolejny udany występ w niedzielnym starciu z Orlen Oil Motorem Lublin, które było rozgrywane na Stadionie Olimpijskim. Niestety, spotkanie zakończyło się dla niego bardzo pechowo. Wychowanek Ostrovii doznał kontuzji nogi i czeka go dłuższa przerwa w startach.

Krawczyk pierwszy raz na tor wyjechał w wyścigu młodzieżowym, który nie ułożył się po jego myśli. Najpierw młodzieżowiec Betard Sparty ruszał się na starcie, więc sędzia przerwał bieg i zarządził powtórkę w pełnym składzie, a jemu przyznał ostrzeżenie. Później 21 – latek spóźnił start i przyjechał do mety na ostatniej pozycji.

reklama

Drugą szansę Krawczyk otrzymał w wyścigu szóstym, ale w pierwszym łuku doszło do kontaktu pomiędzy nim a Jackiem Holderem. Wychowanek Ostrovii stracił prawidłowy rytm jazdy i kontrolę nad motocyklem. W efekcie przekoziołkował i upadł na tor. Okazało się, że poważnie ucierpiała jego noga.

Krawczyk został bardzo szybko odwieziony do szpitala. Pierwsze niepokojące informacje w sprawie stanu zdrowia przekazała stacja Canal+, która transmitowała spotkania z Wrocławia. Już wtedy podejrzewano złamanie nogi. Później wszystko potwierdziła Betard Sparta Wrocław.

-Informacja dotycząca stanu zdrowia Jakuba Krawczyka. Kuba ma złamaną kość piszczelową i kość strzałkową prawej nogi. Przebywa pod opieką specjalistów z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przy ul. Borowskiej. Prawdopodobnie jutro rano przejdzie zabieg – przekazał klub w swoich mediach społecznościowych.

Dodajmy, że niedzielny hit na Stadionie Olimpijskim zakończył się wygraną Orlen Oil Motoru. Lublinianie pokonali Betard Spartę Wrocław 47:43. To oznacza, że ekipa trenera Macieja Kuciapy odniosła trzecie z rzędu zwycięstwo w obecnym sezonie. Dla Betard Sparty była to natomiast druga porażka.

reklama