W ostatnim meczu we własnej hali Tasomix Rosiek Stal przegrała z wyżej notowanym PGE Startem Lublin 82:89. Spotkanie rozstrzygnęło się w drugiej połowie, w której to rywale zdominowali walkę na tablicach. Teraz podopiecznych Andrzeja Urbana czeka jeszcze pojedynek w Zielonej Górze, który najprawdopodobniej zakończy obecny sezon w Orlen Basket Lidze.

W pierwszej połowie mecz z PGE Startem był ciekawy i bardzo zacięty. Żadna z drużyn nie była w stanie odjechać przeciwnikowi. W okolicach 13 minuty ostrowianom udało się zbudować pięciopunktową zaliczkę, ale lublinianie szybko odpowiedzieli i to oni prowadzili. Do przerwy było 49:46 dla koszykarzy trenera Wojciecha Kamińskiego.

reklama

Trzecia kwarta należała do lublinian. Ostrowianom przytrafiło się w niej sporo strat. Poza tym „Stalówka” pudłowała z czystych pozycji. W efekcie przyjezdni uciekli gospodarzom i na dziesięć minut przed końcem prowadzili 75:65.

Później goście długo kontrolowali wydarzenia na parkiecie w 3mk Arenie. Po 33 minutach rywalizacji było już 83:67 dla PGE Startu. Wtedy wydawało się, że jest po meczu. Ostrowianie walczyli jednak do końca. Drużyna Andrzeja Urbana robiła, co mogła, żeby odrobić straty, ale było na to za mało czasu. W efekcie goście bez większych problemów dowieźli wygraną.

Kluczem do sukcesu lublinian okazała się wygrana walka na tablicach. W drugiej połowie mieliśmy pod tym względem do czynienia z deklasacją. Rywale zebrali łącznie 15 piłek w ataku. Nic więc dziwnego, że wypracowali sobie bezpieczną przewagę.

Tasomix Rosiek Stali w rundzie zasadniczej pozostało już tylko jedno spotkanie. W środę o godzinie 20:00 zespół Andrzeja Urbana uda się do Zielonej Góry, gdzie zmierzy się z tamtejszym Orlen Zastalem. Najpewniej będzie to również ostatni pojedynek w sezonie 2024 / 2025.

Tasomix Rosiek Stal Ostrów – PGE Start Lublin 82:89 (24:26, 22:23, 19:26, 17:14)

reklama