Nie tak wyobrażał sobie początek sezonu 2025 Sebastian Szostak, który w tym roku debiutuje w gronie seniorów. W dotychczasowych trzech spotkaniach wychowanek ostrowskiego klubu zdobył zaledwie 10 punktów. Po czwartkowym pojedynku z H. Skrzydlewska Orłem zawodnik postanowił zabrać głos w swoich social mediach i zwrócić się do kibiców Moonfin Malesy.

Przypomnijmy, że Sebastian Szostak ma za sobą bardzo udany sezon 2024, który był dla niego ostatnim w kategorii juniorskiej. W ubiegłym roku udało mu się wykręcić średnią biegopunktową 1,653, która dała mu 28. miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych żużlowców Metalkas 2. Ekstraligi.

reklama

Nic więc dziwnego, że Moonfin Malesa postanowiła przedłużyć z nim umowę i dać mu szansę na pozycji U24. W klubie wszyscy wierzyli, że wychowanek będzie solidnym punktem zespołu. Na razie jego występy są jednak zupełnie inne niż w zeszłym roku. Na inaugurację rozgrywek z Cellfast Wilkami Krosno Szostak zdobył tylko cztery punkty.

Jeszcze gorzej było w Rzeszowie, kiedy zapisał na swoim koncie trzy „oczka”. W dodatku 21 – latek zaliczył groźny upadek. Jak się teraz okazuje, doznał wtedy kontuzji, która miała duży wpływ na jego dyspozycję podczas czwartkowej konfrontacji z H. Skrzydlewska Orłem, kiedy to wywalczył trzy punkty.

W sobotę zawodnik postanowił zwrócić się do ostrowskich kibiców i wyjaśnić przyczyny swojej słabszej dyspozycji. – To jest dla mnie bardzo trudny początek sezonu. Nie jestem zadowolony z moich wyników na torze, ale muszę to zaakceptować i nadal mocno pracować, żeby było tak, jak należy. Żebym mógł pokazać, jak potrafię jechać – napisał Szostak w swoich mediach społecznościowych.

-Wcześniej nie pisaliśmy o tym, ale chciałbym wyjaśnić moją sytuację. Na meczu w Rzeszowie uszkodziłem więzadła w kolanie. Robiliśmy wszystko, abym mógł wystartować na meczu w Ostrowie. Dwa razy dziennie z panem Marcelem Stasierskim pracowaliśmy, aby kolano zrobiło się stabilniejsze. Chciałbym podziękować firmie NewReh za opiekę w tym czasie. Kolejny upadek na meczu w Ostrowie na pewno mi nie pomógł, jednak mamy teraz przerwę i czas na to, aby doprowadzić mnie do pełnej sprawności, żebym mógł jeździć bez bólu i dyskomfortu. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają i są ze mną na dobre i na złe – podsumował żużlowiec Moonfin Malesy Ostrów.

reklama