Obecny sezon na torach Metalkas 2. Ekstraligi nie jest udany w wykonaniu Sebastiana Szostaka. Zawodnik Moonfin Malesy robi jednak wszystko, by powrócić do lepszej formy. W związku z tym w sobotę wychowanek ostrowskiego klubu wziął udział w zawodach na torze w Krško. Wypadł bardzo dobrze, bo zakończył je z kompletem punktów.

Dzięki temu Szostak wygrał 40. Zlati znak Miasta Krško o Puchar Franca Babiča. Wprawdzie obsada turnieju nie powalała, ale na torze w Słowenii żużlowiec Moonfin Malesy pokonał kilku niezłych żużlowców, bo w obsadzie zawodów znaleźli się między innymi Marcus Birkemose czy Ivačič. Duńczyk z dorobkiem 13 punktów zajął druga lokatę, a Słoweniec był trzeci z 12 „oczkami”.

reklama

Ostrowianin cały czas wierzy, że wróci w tym sezonie do lepszej jazdy. Na razie pierwszy rok w gronie seniorów nie układa się po jego myśli. Do tej pory zawodnik wystąpił w dziewięciu meczach. Odjechał 38 wyścigów, w których zdobył 35 punktów i cztery bonusy. To daje mu średnią biegopunktową 1,026. Z pewnością nie na takie wyniki liczył żużlowiec Moonfin Malesy.

Nieudany w wykonaniu Szostaka był także ostatni mecz na torze w Bydgoszczy, w którym zdobył zaledwie trzy punkty w pięciu startach. Jego drużyna ostatecznie przegrała z Abramczyk Polonią 27:63. Teraz ostrowian czeka domowe starcie z Fogo Unią Leszno, do którego dojdzie już 6 lipca na Stadionie Miejskim.

-Na razie jest mi bardzo trudno, ale się nie poddaję. Cały czas trenuję i pracuję, żeby to poszło w dobrą stronę. Czasami są przebłyski w pojedynczych biegach, ale wyniki w meczach tego nie pokazują. Przede mną nadal ciężka praca, żeby w końcu szło lepiej – mówił żużlowiec Moonfin Malesy po spotkaniu z Polonią.

Dodajmy, że obecnie sytuacja ostrowian w Metalkas 2. Ekstralidze jest bardzo trudna. Zespół Kamila Brzozowskiego zgromadził do tej pory trzy punkty i w tej chwili zajmuje siódmą pozycję, wyprzedzając jedynie H. Skrzydlewska Orła Łódź, który ma w swoim dorobku dwa „oczka”.

reklama