Koszmarny przestój w drugiej kwarcie sprawił, że King odskoczył Tasomix Rosiek Stali. Później szczecinianie kontrolowali spotkanie i w pełni zasłużenie wygrali we własnej hali 97:72. Dla podopiecznych Andrzeja Urbana była to trzecia porażka z rzędu w obecnym sezonie. Tym razem doszło do niej w naprawdę kiepskim stylu.

Tasomix Rosiek Stal jechała do Szczecina po dwóch porażkach. Na inaugurację Orlen Basket Ligi ostrowianie przegrali w Gdyni z AMW Arką, a później ulegli w 3mk Arenie MKS-owi Dąbrowa Górnicza. Trener Andrzej Urban podkreślał jednak, że cały czas wierzy w drużynę. Mecz z Kingiem był okazją do przełamania.

reklama

Szczecinianie weszli w sezon nieco lepiej, bo rozpoczęli go od wygranej w Toruniu z Arriva Lotto Twardymi Piernikami. Później rozegrali słabe spotkanie w Słupsku, gdzie musieli uznać wyższość Energa Czarnych. Rywalizacja z ostrowianami była zatem dla nich pierwszym pojedynkiem przed własną publicznością.

Warto też wspomnieć, że w zespole ze Szczecina występuje obecnie kilku doskonale znanych ostrowskim kibicom koszykarzy. W tym gronie są między innymi Anthony Roberts czy Maximillian Egner, którzy jeszcze w zeszłym roku reprezentowali barwy “Stalówki”. Poza tym dla Kinga grają również: Tomasz Gielo, Mateusz Kostrzewski czy Przemysław Żołnierewicz.

Ostrowianie całkiem nieźle rozpoczęli poniedziałkowe spotkanie. Twarda gra w obronie doprowadziła do kilku błędów rywali. King zanotował trzy straty przez około dwie i pół minuty. W efekcie goście z Ostrowa Wielkopolskiego prowadzili 6:2. Później spotkanie się wyrównało, a końcówka kwarty należała już do gospodarzy. Pierwsze skrzypce grał w niej Anthony Roberts. To w dużej mierze dzięki niemu było 21:18 dla szczecinian. W Stali szwankowały rzuty za trzy, bo żadna z pięciu prób nie znalazła drogi do kosza przeciwnika. Poza tym ostrowianie przegrywali zdecydowanie walkę na tablicach.

Początek drugiej kwarty to przełamanie strzeleckiej niemocy z dystansu. Za trzy trafili bowiem DJ Laster i Daniel Gołębiowski. Dzięki nim goście prowadzili 24:23. Jak się jednak okazało, były to tylko miłe złego początki. Od stanu 28:27 dla “Stalówki” nastąpiła seria 15:0 dla rywali. Nic więc dziwnego, że chwilę wcześniej o czas poprosił trener Andrzej Urban, który miał mnóstwo uwag do postawy swoich zawodników.

W zespole ze Szczecina rewelacyjne spotkanie rozgrywał Jeremy Roach. To właśnie on rzutem z własnej połowy ustalił wynik pierwszej połowy na 49:37 dla Kinga. Amerykanin bez wątpienia udowodnił, że jest kandydatem na gwiazdę Orlen Basket Ligi. Dodajmy, że w pierwszych dwóch kwartach zapisał na swoim koncie 17 punktów.

Po przerwie ostrowianie próbowali zerwać się do odrabiania strat, ale King umiejętnie kontrolował spotkanie. Z czasem przewaga gospodarzy zaczęła rosnąć i osiągnęła rekordowe rozmiary. Ostatecznie przed ostatnią odsłoną dnia miejscowi wygrywali z Tasomix Rosiek Stalą 67:52.

W ostatniej kwarcie nie doszło już do żadnego zwrotu akcji. Prowadzenie Kinga nie było zagrożone nawet przez moment. Na około dwie minuty przed końcem było 90:66 dla miejscowych i kibice w Szczecinie zastanawiali się, czy ich drużyna dobija do granicy 100 punktów.

Ostatecznie szczecinianie pokonali Stal 97:72. Było to ich drugie zwycięstwo w obecnych rozgrywkach. W efekcie koszykarze trenera Macieja Majcherka mają na swoim koncie pięć punktów.

Podopieczni Andrzeja Urbana rozpoczęli z kolei sezon od trzech porażek i trudno powiedzieć, kiedy nastąpi przełamanie. Drużynę czeka bowiem teraz seria spotkań na wyjazdach. Już 25 października “Stalówka” pojedzie do Warszawy, gdzie zmierzy się z tamtejszą Legią. Później dojdzie do konfrontacji w Lublinie, a następnie w Toruniu i Słupsku. We własnej hali ostrowianie zagrają dopiero 20 listopada, kiedy podejmą Miasto Szkła Krosno.

Po rozegraniu trzech kolejek w Orlen Basket Lidze mamy cztery niepokonane zespoły. W tym gronie znajdują się: Legia Warszawa, Energa Trefl Sopot, AMW Arka Gdynia i Górnik Zamek Książ Wałbrzych. Tyle samo zespołów nie wygrało do tej pory ani jednego spotkania. Poza Stalą są to ekipy z Gliwic, Krosna i Torunia.

King Szczecin – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 97:72 (21:18, 28:19, 18:15, 30:20)

King: Roach 24, Żołnierewicz 16, Roberts 13, Popović 12, Freidel 12, Gielo 8, Majcherek 5, Egner 3, Hustak 2, Kostrzewski 2, Ucieszyński 0. 
 
Tasomix Rosiek Stal: Gołębiowski 15, Gibson 13, Laster 12, Sakota 8, Jackson 6, Rutecki 5, Pluta 5, Brzović 4, Czoska 2, Mejeris 2.

reklama