Jest przełamanie Tasomix Rosiek Stali! Ostrowianie po czterech porażkach z rzędu zagrali bardzo spotkanie w Lublinie i dość niespodziewanie pokonali tamtejszy PGE Start 91:76. O sukcesie podopiecznych Andrzeja Urbana zdecydowała znakomita pierwsza połowa.
Przypomnijmy, że “Stalówka” na inaugurację nowego sezonu przegrała z AMW Arką Gdynia, ale wtedy rozegrała dość dobre spotkanie. Bardzo słabo wyglądały za to dwa kolejne mecze – z MKS Dąbrowa Górnicza i Kingiem Szczecin. Później ostrowianie musieli jeszcze uznać wyższość rozpędzonej Legii Warszawa, która jest obecnie liderem Orlen Basket Ligi.
Taki start sezonu nie napawał optymizmem. W dodatki drużynie nie sprzyjał terminarz, bo czekała ją seria spotkań wyjazdowych. Jedno z nich odbyło się właśnie w niedzielę w Lublinie. PGE Start był faworytem, bo przystępował do niego z bilansem dwóch wygranych i dwóch porażek.
Podopieczni Andrzeja Urbana zaczęło bardzo słabo, bo przegrywali 2:9, ale szybko się otrząsnęli, złapali wiatr w żagle i rozegrali bez wątpienia swój najlepszy mecz w obecnym sezonie. O jego losach zdecydowała pierwsza połowa, którą goście z Ostrowa Wielkopolskiego wygrali 51:34.
Tuż po przerwie “Stalówka” kontynuowała bardzo dobrą grę. Kiedy na cztery minuty przed końcem trzeciej kwarty za trzy trafił DJ Laster, to przyjezdni wygrywali aż 66:41. Wtedy wydawało się, że jest po meczu. Ostrowianie, zamiast kontrolować spotkanie, zaczęli jednak popełniać błędy, z czego skorzystali gospodarze. Na dziesięć minut przed końcem było już tylko 68:54.
PGE Start powoli zbliżał się do Stali. W pewnym momencie z przewagi zostało tylko siedem punktów i zaczęło robić się nerwowo. Na szczęście goście opanowali sytuację i zaczęli grać zdecydowanie lepiej. Końcówka należała znowu do ekipy Andrzeja Urbana, która odjechała rywalowi. Tym samym ostrowianie odnieśli upragnione zwycięstwo. Ostatecznie mecz zakończył się ich wygraną 91:76.
PGE Start Lublin – Tasomix Rosiek Stal Ostrów 76:91 (20:25, 14:26, 20:17, 22:23)






