Tasomix Rosiek Stal pokonała w niedzielę na wyjeździe PGE Start Lublin 91:76. Dla ostrowian była to pierwsza wygrana w obecnym sezonie. Nic więc dziwnego, że po spotkaniu z ulgą odetchnął także trener Andrzej Urban. 

-Bardzo potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Po serii porażek drużynie nigdy nie jest łatwo. Poza tym doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, jaki jest terminarz. Z siedmiu pierwszych spotkań aż sześć w naszym przypadku to wyjazdy. Zespół jest młody i niedoświadczony. W poprzednich pojedynkach zawsze nie funkcjonował jakiś element, ale tym razem wiele rzeczy zagrało tak, jak powinno. Widziałem już podczas treningów, że idziemy w dobrą stronę. Cieszę się, że zostało to przełożone na warunki meczowe. To nagroda za dobrą pracę – powiedział podczas pomeczowej konferencji prasowej trener “Stalówki”.

reklama

Ostrowianie rozegrali w Lublinie bardzo dobrą pierwszą połowę, w której zbudowali pokaźną zaliczkę. Po przerwie gospodarze nie zamierzali jednak opuszczać. PGE Start mozolnie odrabiał straty i w pewnym momencie doszedł Stal na siedem punktów. Na szczęście końcówka należała jednak do przyjezdnych.

  • Jeśli chodzi o przebieg meczu, to myślę, że nie pozwoliliśmy złapać zespołowi z Lublina właściwego rytmu w ofensywie. To było kluczowe. W pierwszej połowie bardzo ważna była również nasza postawa w obronie. W drugiej części rywalizacji mieliśmy trochę problemów ze strefą gospodarzy. Do tego doszło kilka złych decyzji, słabszy powrót do defensywy i rywal zbliżył się na kilka punktów. Finalnie jednak wygraliśmy dość pewnie i bardzo się cieszymy – zaznaczył.

Przypomnijmy, że było to piąte spotkanie Tasomix Rosiek Stali w obecnym sezonie. Poprzednie cztery mecze zakończyły się przegranymi. Kibice musieli zatem długo czekać na przełamanie swojej drużyny.

-Bardziej martwiłem się nie o wyniki, ale o to, że przegrane przełożą się na nasz mental. Wiadomo, że ta sfera jest bardzo ważna. Nie jest łątwo przegrywać i podchodzić do każdego kolejnego spotkania bez zwycięstwa. To z tego powodu bardzo potrzebowaliśmy sukcesu. Teraz będziemy lepiej funkcjonować, bo nawet rozegranie jednego słabszego pojedynku, kiedy jest już wygrana na koncie, nie powoduje aż takiej presji. Wtedy gra się zupełnie inaczej – podkreślił szkoleniowiec.

Teraz ostrowian czekają dwa kolejne mecze wyjazdowe. Już 10 listopada Tasomix Rosiek Stal uda się do Torunia, a trzy dni później do Słupska. – Przed spotkaniem z Legią Warszawa bardzo dużo pracowaliśmy nad egzekucją ofensywną. W tamtym meczu atak wyglądał dość dobrze, ale straciliśmy sporo punktów. Przez ostatni tydzień treningów akcenty były zatem położone mocno na obronę, akcje pick and roll, jeden na jeden. Uważam, że to było widoczne na parkiecie. Teraz zrobimy wszystko, żeby pójść za ciosem – podsumował Urban.

reklama