Poniedziałek był gorącym dniem dla kibiców ostrowskiego żużla. Decyzję o zakończeniu współpracy z klubem niespodziewanie podjęli dwaj trenerzy – Kamil Brzozowski i Kacper Gomólski. Wywołało to duże poruszenie w środowisku. Do całej sytuacji postanowił odnieść się drugi ze szkoleniowców, który w minionym sezonie opiekował się ostrowską młodzieżą.
W Moonfin Malesie powtórzyła się sytuacja z zeszłego roku. Wtedy również klub miał gotowy skład na kolejne rozgrywki. Kiedy kibice spokojnie czekali na start nowego sezonu, to niespodziewanie pojawiła się informacja o zakończeniu współpracy z Mariuszem Staszewskim, który później przeniósł się do ekstraligowego Krono-Plast Włókniarza Częstochowa. Teraz na opuszczenie ostrowskiej ekipy zdecydowali się Kamil Brzozowski i Kacper Gomólski.
-Po roku pracy w klubie TŻ Ostrovia podjąłem decyzję o zakończeniu mojej przygody w roli trenera młodzieży. Był to czas pełen sportowych emocji, wyzwań i ogromnej satysfakcji. Najbardziej będzie mi brakować codziennej pracy z młodymi zawodnikami – ich ambicja, pasja i postępy motywowały mnie każdego dnia. To właśnie ich rozwój był dla mnie największą wartością i dumą – napisał Kacper Gomólski w swoich mediach społecznościowych.
Dodajmy, że jeszcze niedawno nic nie wskazywało na zakończenie współpracy z trenerami. Kamil Brzozowski w ostatnim wywiadzie dla Kuriera Ostrowskiego podsumowywał okres transferowy w wykonaniu klubu i mówił o planach, zarówno tych najbliższych związanych z pracami na torze, a także o celach na przyszłoroczne rozgrywki. Później doszło jednak do zwolnienia z Moonfin Malesy wieloletniego kierownika drużyny Kamila Gilickiego. Ta miało doprowadzić do odejścia trenerów, którzy nie zgadzali się z tym ruchem zarządu.
-Po ostatnich zmianach personalnych w klubie, w tym po zwolnieniu kierownika Kamila Gilickiego, wspólnie podjęliśmy decyzję o zakończeniu współpracy – potwierdził Gomólski.
Osobne podziękowania trener młodzieży skierował do Kamila Brzozowskiego. – Chciałbym podziękować klubowi za daną mi szansę i zaufanie, a kibicom za wsparcie i wyjątkową atmosferę, którą tworzycie. Żużel w Ostrowie ma wyjątkowy klimat – to dzięki Wam. Szczególne podziękowania kieruję do trenera Kamila Brzozowskiego. Gdyby nie on, nie byłoby mnie w tym klubie – to dzięki jego zaufaniu i namowie zdecydowałem się dołączyć do TŻ Ostrovia, za co jestem mu bardzo wdzięczny. Dlatego naturalne jest dla mnie, że dziś również odchodzę razem z nim – przyznał Gomólski.
Szkoleniowiec zwrócił się również do ostrowskich kibiców, którzy wspierali klub przez cały miniony sezon. -Dziękuję wszystkim za ten czas. Kibicom życzę wielu sportowych wzruszeń, drużynie sukcesów, a młodym zawodnikom – wytrwałości, wiary w siebie i konsekwencji w dążeniu do marzeń. Macie ogromny potencjał i wierzę, że jeszcze nieraz o Was usłyszymy – podsumował.
Kacper Gomólski pożegnał się z Moonfin Malesą. „Gdyby nie on, nie byłoby mnie w tym klubie”
reklama






