Tasomix Rosiek Stal wiele razy w tym sezonie udowadniała, że w 3mk Arenie jest piekielnie silnym zespołem, który potrafi sprawić problemy czołowym ekipom Orlen Basket Ligi. Kibice liczyli, że podobnie będzie w sobotę podczas starcia z Legią Warszawa. Obie drużyny stworzyły ciekawe widowisko, ale ostatecznie lepsi okazali się goście, którzy wygrali 83:75.
Wcześniej w ostrowskiej hali przegrywały zespoły z Włocławka, Wrocławia, Sopotu, Gdyni, a ostatnio „Stalówka” rozprawiła się także z Kingiem Szczecin. W sumie podopieczni Andrzeja Urbana rozstrzygnęli na swoją korzyść siedem z ośmiu domowych pojedynków. Legia była zatem świadoma, że czeka ją naprawdę trudna przeprawa.
Goście bardzo dobrze weszli w mecz i po kilku minutach prowadzili 12:6. Później przewaga ekipy ze stolicy urosła nawet do 11 punktów. Ostatecznie pierwszą kwartę Legia wygrała 28:20. Reakcja podopiecznych trenera Urbana była jednak natychmiastowa. Drużyna powoli łapała właściwy rytm i krok po kroku odrabiała straty. Świetnie dysponowani byli zwłaszcza Luka Sakota i Quan Jackson. To w dużej mierze dzięki nim do przerwy było 47:44 dla Tasomix Rosiek Stali.
W trzeciej kwarcie gospodarzy dopadła niemoc w ataku. „Stalówka” zdobyła w niej zaledwie 12 punktów. W szeregach gości fenomenalnie spisywał się za to DJ Brewton, który sprawiał ogromne problemy ostrowianom. Przed ostatnią odsłoną dnia przyjezdni prowadzili 69:59, co stawiało ich w świetnym położeniu.
Stal nie zamierzała się poddawać i próbowała gonić rywala. W pewnym momencie ostrowianie zbliżyli się na dystans pięciu punktów i odżyły nadzieje na korzystny rezultat. Legia jednak w porę zareagowała i uspokoiła sytuację. W decydujących minutach przyjezdni zachowali zimną krew i dowieźli zwycięstwo.
Goście wygrali trzynaste spotkanie w obecnym sezonie Orlen Basket Ligi. Dla Tasomix Rosiek Stali była to natomiast dziesiąta porażka.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów – Legia Warszawa 75:83 (20:28, 27:16, 12:25, 16:14)
Tasomix Rosiek Stal: Sakota 19, Jackson 13, Mejeris 12, Gołębiowski 11, Laster 10, Gibson 6, Pluta 3, Brzović 1, Czoska 0.


