To już czternaste zwycięstwo z rzędu w obecnym sezonie 2. Ligi Kobiet. Koszykarki Basket Ostrovii odniosły je w sobotę, pokonując na własnym parkiecie ekipę ze Swarzędza 74:53. Cała drużyna rozegrała bardzo dobre spotkanie i nie dała najmniejszych szans rywalowi.

Ostrowianki spotkały się z Liderem Swarzędz po raz drugi. Do pierwszej konfrontacji doszło na wyjeździe 4 lutego. Wtedy Basket Ostrovia nie dała większych szans swojemu przeciwnikowi i wygrała 61:51. Nic więc dziwnego, że na własnym parkiecie drużyna prowadzona przez trenera Mateusza Dwornika uchodziła za niemal murowanego faworyta.

Zespół szybko potwierdził swoją wyższość. Już pierwsze minuty pojedynku pokazały, że gospodynie są zdecydowanie bardziej jakościową ekipą. Ich przewaga rosła w bardzo szybkim tempie, co było w dużej mierze spowodowane znakomitą defensywą. Wystarczy powiedzieć, że do przerwy ostrowianki straciły zaledwie 24 punkty, a same zdobyły ich 47.

W drugiej połowie nie doszło żadnego zwrotu akcji. Basket Ostrovia grała spokojnie i mądrze, kontrolując w stu procentach wydarzenia na boisku. Efektem było okazałe zwycięstwo, które potwierdziło, że zespół cały czas znajduje się w bardzo wysokiej formie. Nic więc dziwnego, że trener Dwornik był zadowolony z postawy swoich zawodniczek.

-Od początku mieliśmy mecz pod kontrolą przy pełnej rotacji zawodniczek. Wszystkie dziewczyny zagrały. Poza tym najważniejsze, że skończyliśmy to spotkanie w zdrowiu. Teraz jesteśmy już myślami przy dwumeczem z MUKS-em Poznań, który będzie kluczowy w walce o pierwsze miejsce – podsumował szkoleniowiec Basket Ostrovii.

Dodajmy, że pierwsza konfrontacja z MUKS-em odbędzie się 26 lutego w stolicy Wielkopolski. Dwa dni później o godzinie 18:00 zaplanowano natomiast rewanż na boisku w Ostrowie Wielkopolskim. Z pewnością warto pojawić się w hali i wesprzeć drużynę w kluczowych spotkaniach na tym etapie sezonu.

Basket Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Lider Swarzędz 74:53 (26:15, 21:9, 20:11, 7:18)

Basket Ostrovia: Kasprzycka 19, Wojtysiak 16, Marciniak 12, Świtała 11, Lisiak 6, Cebulska 5, Grzebielucha 5, Wasielak 0, Chwiłkowska 0, Frankiewicz 0.

reklama