W niedzielę Arged Malesa zmierzy się na wyjeździe z H. Skrzydlewska Orłem, ale faza play-off w Metalkas 2. Ekstralidze ruszyła już dzień wcześniej. Do bardzo ciekawego i emocjonującego pojedynku doszło w Krośnie, gdzie miejscowe Cellfast Wilki mierzyły się z Innpro ROW-em Rybnik.
Ostatecznie mecz zakończył się minimalną wygraną gospodarzy 46:44. Po drodze mieliśmy sporo zwrotów akcji i interesujących wyścigów. Obie ekipy kilka razy wyrywały sobie z rąk prowadzenie. Wystarczy powiedzieć, że przed biegami nominowanymi przyjezdni prowadzili 40:38. Po pierwszym z nich dwa punkty zaliczki mieli już krośnianie.
O wszystkim zdecydował ostatni bieg. W nim trzy punkty zgarnął Jakub Jamróg, ale za jego plecami znalazła się para gospodarzy, która zdołała pokonać Brady’ego Kurtza. Dwupunktowa przegrana stawia jednak rybniczan w dość dobrym położeniu przed rewanżem na własnym torze. Strata jest niewielka, więc Innpro ROW może ją szybko odrobić i zameldować się w półfinałach play-off Metalkas 2. Ekstralidze.
Ważny krok, by się w nich znaleźć, zrobili jednak także krośnianie. Drużyna ma już na swoim koncie zwycięstwo. Jeśli nawet okaże się gorsza w dwumeczu, to może uzyskać awans jako tzw. lucky loser, czyli przegrany z najlepszym bilansem. Do tego jednak ciągle daleka droga. Poza tym Wilki mają spory problem, bo kontuzji nabawił się jeden z ich liderów Vaclav Milik. Czech doznał złamania kości przedramienia. Czeka go operacja, co oznacza najprawdopodobniej koniec sezonu.
W niedzielę rozpocznie się rywalizacja w dwóch pozostałych parach. Najpierw na tor w Poznaniu wyjadą drużyny miejscowego #OrzechowaOsada PSŻ-u z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Faworytem są goście, ale ekipa Adama Skórnickiego to największa rewelacja tegorocznej Metalkas 2. Ekstraligi. Ekipy ze stolicy Wielkopolski z całą pewnością nie należy lekceważyć. Ten mecz rozpocznie się o godzinie 16:30.
Nieco później, bo o 19:00 ruszy spotkanie, na które czekają ostrowscy kibice. Arged Malesa zmierzy się na wyjeździe z H. Skrzydlewska Orłem. Podopieczni Mariusza Staszewskiego, którzy wygrali rundę zasadniczą, są faworytem, ale łodzianie to niewygodny rywal, o czym mogliśmy się już wielokrotnie przekonać. Z pewnością nie będzie to łatwy pojedynek dla ostrowskich żużlowców.






