Tasomix Rosiek Stal może czuć ogromny niedosyt, bo przez większość sobotniego pojedynku w Sopocie znajdowała się na prowadzeniu. Przewaga Ostrowian była momentami naprawdę okazała, ale Energa Trefl odrobił straty i ostatecznie wygrał 88:86. Po spotkaniu trener Andrzej Urban przeanalizował postawę swojego zespołu i wskazał przyczyny porażki.
-Zespół z Sopotu wygrał mimo osłabień. Wiedzieliśmy, że do odniesienia zwycięstwa kluczowe będzie ograniczenie liczby strat oraz zbiórek w ataku rywali. Nie udało nam się zrobić ani jednego, ani drugiego. Z tego powodu wynik jest taki, a nie inny – powiedział podczas konferencji prasowej szkoleniowiec “Stalówki”.
Warto wspomnieć, że jeszcze na sześć minut przed końcem podopieczni trenera Urbana prowadzili różnicą 14 punktów i wydawało się, że są na najlepszej drodze do odniesienia 16. zwycięstwa w obecnym sezonie. Trefl się jednak nie poddał i rozegrał imponującą końcówkę.
-Prowadziliśmy niemal przez całe spotkanie. To nie jednak tak, że mecze wygrywa lub przegrywa się ostatnim posiadaniem. Mogliśmy znacznie wcześniej zrobić lepiej wiele rzeczy, a popełnialiśmy straty – zaznaczył Urban.
-Ważny wpływ na przebieg tego spotkania miało również to, że szybko pięć fauli złapał nasz najlepszy obrońca, czyli Quan Jackson. To sprawiło, że później drużynie z Sopotu grało się znacznie łatwiej. Należy pamiętać, że nie mamy też Michała Pluty, więc wypadnięcie kolejnego gracza powoduje, że trudno wygrać z takim przeciwnikiem – dodał.
Tasomix Rosiek Stal ma obecnie bilans 15 zwycięstw i 14 porażek. Ostrowianie zgromadzili na razie 44 punkty i zajmują 10. miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi. O ich udziale w fazie play-in zdecyduje ostatni mecz rundy zasadniczej. Już 6 maja o godzinie 19:00 w 3mk Arenie dojdzie do konfrontacji z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych.
-W środę mamy spotkanie, które zdecyduje o awansie do fazy play-in. Wszystko jest ciągle w naszych rękach. Będę też ciągle podkreślać, że bilans 15-14 to sukces tego zespołu. Przed sezonem wszyscy bralibyśmy to w ciemno, aczkolwiek zrobimy wszystko, by teraz wygrać i grać dalej – podsumował Urban.


