Co za ironia losu. Trener Jacek Winnicki, który budował zespół BM Slam Stali Ostrów, nie wygrał z nim ani jednego meczu, a po serii czterech porażek (trzy w lidze i w Superpucharze), oddał się do dyspozycji zarządu zagra przeciwko byłej drużynie. 52-letni trener po miesiącu wraca na trenerską ławkę. Został bowiem szkoleniowcem PGE Spójni Stargard. Debiut będzie miał akurat w meczu przeciwko… BM Slam Stali Ostrów.
Trener Jacek Winnicki zastąpił Kamila Piechuckiego. PGE Spójnia Stargard zaczęła sezon od bilansu 2-5. Winnicki z kolei był pierwszym szkoleniowcem, który stracił posadę w tym sezonie Energa Basket Lidze. Przegrał trzy kolejne ligowe mecze z BM Slam Stalą Ostrów. Wczoraj jego zespół nie sprostał w meczu o Superpuchar Anwilowi Włocławek.
Z kolei po Winnickim schedę w Ostrowie przejął Łukasz Majewski, który najpierw przegrał dwa mecze ligowe, ale ostatnio zanotował dwa zwycięstwa. BM Slam Stal Ostrów ma bilans 2-5. Drużyna jest cały czas w budowie, bo klub szuka podkoszowego.
PGE Spójnia z bilansem 2-5 jest dwunasta w tabeli EBL. Zespół nie wygrał jeszcze ani jednego spotkania we własnej hali. BM Slam Stal ma identyczny bilans i zajmuje czternaste miejsce w tabeli. Bez dwóch zdań niedzielny mecz, który rozpocznie się o godzinie 15:00 ma ogromne znaczenie dla obu drużyn. I nie chodzi tutaj tylko o punkty do tabeli, ale przede wszystkim ambicjonalne podejście do meczu obu ekip. Jacek Winnicki z pewnością będzie chciał coś udowodnić ostrowskiej ekipie. Koszykarze BM Slam Stali również chcą pokazać swojemu poprzedniemu trenerowi, że potrafią grać w basket. Zapowiada się ciekawe widowisko z podtekstami.






