Żużlowcy Arged Malesa TŻ Ostrovia mają los w swoich rękach i nie muszą się oglądać na rywali. Wystarczy, że w dwóch ostatnich meczach zgarną co najmnej cztery punkty. Wówczas nikt nie odbierze beniaminkowi udziału w fazie play-off. Sytuacja w tabeli na dwie kolejki przed końcem jest tak skomplikowana, że ostrowianie mogą teoretycznie nawet wygrać rundę zasadniczą, albo równie dobrze zająć… szóste miejsce.
Prześledźmy zatem różne warianty końca sezonu dla Arged Malesa TŻ Ostrovia. Zacznijmy od tego najbardziej optymistycznego, który jednak jest mało realny. Beniaminek wygrywa sezon zasadniczy. Co musi się stać, by doszło do takiego rozwiązania? Sytuacja jest skomplikowana, a musiałby się wydarzyć jakiś cudowny zbieg okoliczności, że kilka wariantów jednocześnie zostanie spełnionych. Po pierwsze, ostrowianie muszą wygrać oba pozostałe mecze za 3 punkty, tzn. zdobyć w nich bonus. Derby Wielkopolski w Gnieźnie z Car Gwarant Startem Gniezno muszą paść łupem zespołu Mariusza Staszewskiego, a w meczu na swoim torze z Orłem Łódź Ostrovia musi zwyciężyć różnicą co najmniej 5 punktów (w Łodzi przegrała 43:47). Drugi wariant, to porażka PGG ROW-u Rybnik w Łodzi różnicą ponad 16 punktów. Rybniczanie nie mogą zdobyć bonusa. Mało tego, Unia Tarnów musiałaby w dwóch meczach zdobyć 5 punktów, więc jedno spotkanie wygrać, a drugie zremisować. Kolejnym punktem w tej układance jest wygrana Car Gwarant Startu Gniezno w Gdańsku różnicą co najmniej 10 punktów. Jeśli doszłoby do tak abstrakcyjnej sytuacji, cztery zespoły z Ostrowa, Rybnika, Gniezna i Tarnowa, miałyby po 19 punktów. Regulamin przewiduje, że w takiej sytuacji o kolejności miejsc decyduje mała tabela pomiędzy zainteresowanymi drużynami. Gdyby doszło do takiej sytuacji, Arged Malesa TŻ Ostrovia jest najlepsza w tej czwórce, gdyż poniosła tylko jedną porażkę w Rybniku. Dorzucenie do wyjazdowej wygranej w Tarnowie identycznego rezultatu w Gnieźnie sprawiłoby, że beniaminek wygrałby rundę zasadniczą Nice 1. LŻ.
Zejdźmy jednak na ziemię. Powyższy scenariusz jest z pogranicza science-fiction. Najpierw Arged Malesa TŻ Ostrovia musi zrobić swoje, by nie oglądać się na rywali. Żeby uniezależnić się od wyników, beniaminek musi z Gniezna wywieźć bonus. Jest to realne rozwiązanie tym bardziej, że na początku sezonu w Ostrowie padł rezultat 56:34 dla Arged Malesa TŻ Ostrovia. Bonus z Gniezna i trzy punkty za zwycięstwo różnicą co najmniej 5 „oczek” z Orłem Łódź dadzą co najmniej czwarte miejsce. Bardzo prawdopodobne jest, że kończąc sezon zasadniczy z dorobkiem 17 punktów, ostrowianie zajmą trzecie miejsce. Stanie się tak, jeśli Unia Tarnów nie wygra lub nie zremisuje w Daugavpils, a zwycięży u siebie ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk. Jeśli ostrowianie i zespół z Tarnowa skończą rundę zasadniczą z dorobkiem 17 punktów, wyżej sklasyfikowana zostanie Arged Malesa TŻ Ostrovia. W przypadku porażki w Gnieźnie, nawet przy zdobyciu tam punktu bonusowego, beniaminek z Ostrowa nie wyprzedzi Car Gwarant Startu. Jeśli zatem w półfinale ma dojść do derbów Wielkopolski, potrzebny jest bonus z Gniezna, wygrana za 3 punkty z Orłem i porażka Unii Tarnów w Daugavpils.
Najbliżej wygrania rundy zasadniczej jest PGG ROW Rybnik. Stanie się tak, jeśli zespół Piotra Żyto zwycięży w Łodzi. W przypadku porażki, faworyta ligi wyprzedzić może jeszcze Car Gwarant Start Gniezno (w przypadku wygrania z TŻ Ostrovia za 3 punkty i zwycięstwa w Gdańsku), jak również kompletu 6 punktów w dwóch ostatnich meczach Unii Tarnów.
Car Gwarant Start Gniezno, z którym Arged Malesa TŻ Ostrovia spotka się 28 lipca o 14.30 na stadionie przy ulicy Wrzesińskiej ma zatem jeszcze o co walczyć. Unia Tarnów, którą ostrowianie pokonali dwukrotnie minimalnie, też ma szanse na zajęcie pierwszego miejsca. Wówczas PGG ROW Rybnik musiałby przegrać w Łodzi i stracić bonusa, Start Gniezno zdobyć maksymalnie 2 punkty w dwóch ostatnich kolejkach, a Arged Malesa TŻ Ostrovia nie wygrać obu spotkań z bonusami. Scenariusz również mało prawdopodobny.
Na koniec prześledźmy sobie czarny rozwój wypadków dla beniaminka, który wciąż jest realny. Arged Malesa TŻ Ostrovia przegrywa w Gnieźnie, nie zdobywa bonusa i przegrywa u siebie z Orłem Łódź. Zespół Mariusza Staszewskiego zostaje z 13 punktami i… No właśnie, co? Z 13 punktami można jechać nawet w play-offach. Warunek, a w zasadzie warunki: Zdunek Wybrzeże Gdańsk przegrywa w Tarnowie i nie wygrywa u siebie z Car Gwarant Startem Gniezno, kończąc sezon zasadniczy z 11 punktami; jednocześnie Orzeł Łódź przegrywa u siebie z PGG ROW-em Rybnik i nawet zakładając zwycięstwo w Ostrowie, w tabeli ma tylko 10 punktów. Lokomotiv Daugavpils co najwyżej ma 11 punktów i żaden z tych trzech zespołów nie wyprzedza Arged Malesa TŻ Ostrovia. Wówczas beniaminek może być maksymalnie czwarty.
Może się jednak zdarzyć, że 13 punktów da zaledwie szóste miejsce. W żaden sposób ostrowian nie jest w stanie wyprzedzić już tylko Lokomotiv Daugavpils. Jeśli Orzeł wygrałby z PGG ROW-em Rybnik z bonusem i zwyciężyłby w Ostrowie, będzie miał także 13 punktów i korzystny bilans z Arged Malesa TŻ Ostrovia. Przy założeniu, że Zdunek Wybrzeże Gdańsk wygrałoby u siebie z Gnieznem, ostrowianie kończą wówczas sezon na szóstym miejscu i 4 sierpnia mają wakacje.
Nie bierzemy jednak pod uwagę aż tak fatalnego dla ostrowian zbiegu okoliczności.
– Naprawdę, dużo złych rzeczy musiałoby się wydarzyć, żebyśmy nie znaleźli się w tej czwórce. Nie oglądamy się jednak na innych, tylko sami chcemy sobie zapewnić miejsce w play-offach – podkreśla Mariusz Staszewski. Wybierać rywala w półfinale play-off też nie ma jeszcze co.
– Chciałbym takiego, którego uda się pokonać – śmieje się trener ostrowian. – Pod względem marketingowym dla kibiców najlepsze byłoby Gniezno. Z Rybnikiem przegraliśmy sromotnie na wyjeździe, ale jestem przekonany, że drugi taki mecz nam się nie przydarzy.
Póki co, możemy sobie pospekulować i zrobić symulację wyników dla Arged Malesa TŻ Ostrovia. Mądrzejsi będziemy w niedzielę późnym popołudniem. W Gnieźnie o 14.30 odbędzie się mecz derbowy pomiędzy Car Gwarant Startem a Arged Malesa TŻ Ostrovia. Wygrana w Gnieźnie praktycznie zapewni play-offy. Punkt bonusowy bardzo do nich przybliży lub zapewni czwórkę pod pewnymi warunkami przy wynikach rywali. Porażka bez bonusa także nie przekreśli szans na play-offy, ale mocno ograniczy zdobycie czegoś więcej niż tylko czwarte miejsce. Dużo zależy także od meczów Unia Tarnów – Zdunek Wybrzeże Gdańsk oraz Orzeł Łódź – PGG ROW Rybnik. Dawno w Nice 1.LŻ nie było tak ciekawej i jednocześnie skomplikowanej sytuacji. ■
Maciej Kmiecik


