Koszykarze BM Slam Stali Ostrów przegrali w sobotni wieczór w Bydgoszczy z Eneą Astorią 78:95.
W pierwszym meczu obu drużyn Enea Astoria Bydgoszcz wygrała niespodziewanie w Ostrowie po dogrywce. Zespół Łukasza Majewskiego pojechał na pierwszy meczu rundy rewanżowej z ogromną chęcią odbicia tego, co stracił we własnej hali. Widać jednak było, że trener gospodarzy, Artur Gronek odrobił lekcję taktyczną przed meczem z BM Slam Stalą, która ostatnie trzy spotkania zagrała bardzo dobrze.
Astoria od pierwszych minut odcinała od gry Jaya Threatta. Brakowało także skuteczności Nikoli Jevtoviciowi, który w Bydgoszczy zagrał chory. Serb miał problem z wysokim i mocniejszym fizycznie Adamem Kempem. W 8 minucie było 13:6 dla gospodarzy i o czas poprosił Łukasz Majewski. Po przerwie Jevtoviciowi zastąpił Darnell Jackson, który przeniósł się ze Spójni do BM Slam Stali i niejako z marszu wszedł do gry w nowej drużynie.
Kapitalną zmianę w pierwszej kwarcie dał Daniel Szymkiewicz, który zastąpił Threatta i pociągnął grę ostrowian. W pojedynkę zniwelował straty gości, przeprowadzając trzy z rzędu akcje 2+1. Było wówczas 15:15, a pierwszą kwartę zakończył dla ostrowian rzutem z dystansu Filip Dylewicz. Ostrowianie, choć zaczęli przeciętnie wygrywali po 10 minutach 18:17.
Astoria jednak szybko odpowiedziała. Po trójce Michała Chylińskiego gospodarze prowadzili 32:24, a w 16 minucie aż 40:24. Dopiero wówczas przełamał się Threatt, który po indywidualnej akcji zdobył pierwsze punkty. Wcześniej amerykański rozgrywający spudłował siedem rzutów z gry. Znacznie lepiej BM Slam Stal prezentowała się wtedy, gdy na parkiecie przebywał Daniel Szymkiewicz. Do przerwy zespół z Bydgoszczy prowadził aż 53:36, a w drużynie z Ostrowa szwankowała bardzo defensywa, która w poprzednich meczach była mocną stroną BM Slam Stali. Grę Astorii napędzali m.in. byli gracze ostrowskiego klubu Michał Chyliński i Michał Nowakowski.
Po przerwie Stal wróciła do dobrej gry. Kilka trafień Jay Threata, pozwoliło zbliżyć się do Astorii. Ostrowianie wymuszali też dużo przewinień, co dawało im kolejne szanse na linii rzutów wolnych. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 71:60.
Ostatnią kwartę Astoria rozpoczęła od serii pięciu kolejnych punktów, co dawało jej jeszcze więcej spokoju. Po późniejszym indywidualnym zagraniu Mateusza Zębskiego gospodarze mieli już 19 punktów prowadzenia. Pomimo ambitnych zrywów „stalówka” tej różnicy punktowej nie była w stanie już odrobić. Ostatecznie Astoria Bydgoszcz zwyciężyła pewnie 95:78.
Enea Astoria Bydgoszcz – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 95:78 (17:18, 36:18, 18:24, 24:18).
Enea Astoria Bydgoszcz: Chyliński 19, Michał Nowakowski 19, Kemp 16, Frąckiewicz 12, Walton 9, Zębski 7, Aleksandrowicz 5, Clyburn 4 (10 zb.), Marcin Nowakowski 2, Szyttenholm 2, Krasuski 0
BM Slam Stal Ostrów: Szymkiewicz 19, Threatt 14, Jevtović 12, Dambrauskas 11, Garbacz 6, Mokros 6, Wiśniewski 5, Dylewicz 3, Jackson 2, Ryżek 0






