Znakomity mecz rezerw BM Slam Stali Ostrów, które w derbowym pojedynku z Koszem w Pleszewiem, rozbiły wyżej notowanych gospodarzy aż 100:77. Ostatnia w tabeli Stal sprawiła dużą niespodziankę, gromiąc niepokonanych od pięciu kolejek pleszewian.
To był pojedynek z wieloma podtekstami. W Koszu Pleszew trzon drużyny tworzą sami ostrowianie. Liderem rezerw BM Slam Stali jest z kolei pleszewianin, Szymon Ryżek. Na dodatek obecny trener Kosza, Alan Urbaniak to były zawodnik, który jeszcze w poprzednim sezonie biegał po parkietach, pod wodzą Kaspra Smektały, obecnego trenera drużyny z Ostrowa. Na dodatek w pierwszym meczu w dramatycznych okolicznością górą był Kosz, choć to ostrowianie mieli piłkę na zwycięstwo.
Derbowy mecz w Pleszewie zdecydowanie lepiej zaczęli koszykarze BM Slam Stali II Ostrów, którzy po 4 minutach gry wygrywali 18:8. Skuteczna okazała się obrona strefowa postawiona przez zespół Kaspra Smektały. Kosz Pleszew, którego pierwszą piątkę stanowią ostrowianie mieli problemy ze sforsowaniem defensywy gości. Świetnie grał Przemysław Galewski trafiał nie tylko spod kosza, ale i z dystansu. Ostrowianie natomiast rewelacyjnie trafiali z dystansu. W efekcie po pierwszej kwarcie rezerwy ekstraklasowej drużyny prowadziły 27:20.
W drugiej kwarcie skuteczność ostrowian spadła. Popełniali dużo prostych błędów i strat, co tylko napędzało grę Kosza Pleszew. Świetną zmianę wśród gospodarzy dał Szymon Rosik. Pleszewianie momentalnie zmiwelowali straty i w końcówce kwarty po punktach Grzegorza Małeckiego wyszli na prowadzenie 48:46. Wynik do przerwy rzutem z dystansu na 49:48 dla BM Slam Stali II Ostrów ustalił Jakub Mikołajczyk.
Trzecia kwarta była wyśmienita w wykonaniu koszykarzy z Ostrowa, którzy już na jej początku objęli 10-punktowe prowadzenie. Grę przyjezdnych napędził Krzysztof Chmielarz, który nie tylko dobrze rozgrywał, ale także trafiał ważne rzuty. Pleszewianie wyglądali na kompletnie rozbitych i bez pomysłu na sforsowanie obrony strefowej, która okazała się kluczem dla zespołu Kaspra Smektały. Po 30 minutach było 79:58 dla gości, którzy mieli w tym momencie na koncie 13 trójek.
W ostatniej kwarcie przewaga ostrowian sięgnęła nawet 25 punktów. Pleszewianie nadal pudłowali rzut za rzutem, a rozpędzeni goście zagrali najlepszy mecz w sezonie i pełni zasłużenie zwyciężyli 100:77, rewanżując się KOSZ-owi za minimalną porażkę w Ostrowie. BM Slam Stal trafiła w Pleszewie 17 na 44 rzutów z dystansu
KOSZ Pleszew – BM Slam Stal II Ostrów 77:100 (20:27, 28:22, 10:30, 19:21)
Kosz: Galewski 20, Pławucki 18, Rosik 12, Serbakowski 12, Małecki 7, P.Marek 4, Kikowski 2, Bochniak 2, Łusiak 0, Walczak 0, Dekiert 0.
Stal: Ryżek 26, Wojciechowski 25, Chmielarz 23, Mikołajczyk 10, Nawrot 6, Stasiak 5, Zaremba 3, Główka 2, T.Marek 0, Stawicki 0, Sobczak 0, Rykowski 0.






