Zaczął niemrawo, ale później był piekielnie szybki i został indywidualnym wicemistrzem 1. Ligi Żużlowej. Nicolai Klindt w coraz lepszej formie. W poniedziałkowy wieczór przegrał tylko z Peterem Ljungiem. Szwed obronił tytuł, wywalczony przed rokiem w Gnieźnie.

Duńczyk na początku bardzo mocno obsadzonych zawodów w Bydgoszczy nie błyszczał.  Dwa razy przyjechał do mety na trzeciej pozycji. – Później jednak zmieniliśmy ustawienia motocykla i zadziałało. To były drobne korekty, ale wygrywałem starty i to było kluczowe – cieszył się w rozmowie z nSport+ Nicolai Klindt. W cuglach wygrał trzy kolejne wyścigi i z 11 punktami zajął trzecie miejsce w serii zasadniczej, co dało mu awans do biegu barażowego.

reklama

W nim Klindt zajął drugie miejsce, bo wyprzedził go David Bellego. Duńczyka kosztowało to koniec końców wybór gorszego pola w finale. Francuz zgarnął mu sprzed nosa czwarte pole, a Klindt musiał ruszać z wewnętrznej. Duńczyk wystrzelił spod taśmy, ale pierwszy wiraż lepiej rozegrał Peter Ljung. Szwed, który bronił tytułu indywidualnego mistrza 1. LŻ pomknął po drugie z rzędu zwycięstwo w tych zawodach. Klindt musiał zadowolić się drugą lokatą. – Moim celem na te zawody było wygranie zawodów. Jestem drugi i czuję się też szczęśliwy – dodał w rozmowie telewizyjnej reprezentant Arged Malesa TŻ Ostrovia.

Pozostali reprezentanci ostrowskiego klubu wypadli znacznie gorzej. Warto dodać, że TŻ Ostrovia była najliczniej reprezentowana w tych zawodach. Aż czterech podopiecznych trenera Mariusza Staszewskiego rywalizowało o tytuł indywidualnego mistrza 1. LŻ. Tomasz Gapiński zdobył 8 punktów i zajął ósme miejsce. Rafał Okoniewski z dorobkiem 3 „oczek” był czternasty, a zdobywca kompletu w niedzielę, Grzegorz Walasek zajął ostatnie miejsce, czterokrotnie zjeżdżając z toru, teoretycznie po defekcie sprzętu. W praktyce wyglądało jednak na to, że doświadczony zawodnik potraktował te zawody wybitnie testowo.

reklama