Niepoprawni optymiści marzyli o 40 punktach na Motoarenie. Realiści liczyli, że może uda się zdobyć nieco ponad 30. Skończyło się jednak na srogim laniu, jakie wymierzył żużlowcom Arged Malesa TŻ Ostrovia niepokonany lider tabeli i zdecydowany faworyt do awansu eWinner Apator, gromiąc zespół Mariusza Staszewskiego 63:27.

reklama

To był pierwszy mecz ligowy ostrowskiej drużyny na toruńskiej Motoarenie, która ma już 10 lat, ale w tym czasie drużyny z naszego miasta i grodu Kopernika nie rywalizowały w rozgrywkach ligowych. Do takich pojedynków dochodziło bowiem tylko w latach 1989 i 1998, kiedy to najpierw Ostrovia, a później Iskra jeździły w najwyższej klasie rozgrywek. W XXI wieku obie ekipy spotkały się jeszcze tylko raz w barażach o miejsce w Ekstralidze. Żadnego z tych meczów ostrowianom nie udało się wygrać.

Nie inaczej było w czwartkowy wieczór na Motoarenie, która uchodzi za najpiękniejszy żużlowy obiekt na świecie.  Od pierwszego wyścigu gospodarze wygrywali starty, ale na inaugurację jadący z bolącą stopą po urazie z poprzedniego meczu Grzegorz Walasek, zdołał na dystansie wyprzedzić Tobiasza Musielaka. Naciskał go do końca także Rafał Okoniewski, ale nie zdołał przedrzeć się na punktowaną pozycję.

Wyścig juniorski też nie poszedł po myśli gości, którzy przegrali wyraźnie start i nie byli nic w stanie zdziałać na dystansie.  Co z tego, że start do wyścigu trzeciego wygrał Nicolai Klindt, skoro Duńczyka bracia Holderowi połknęli już na pierwszym okrążeniu, pewnie jadąc po kolejne podwójne zwycięstwo.

I tak było w większości wyścigów. Serię zwycięstw gospodarzy przełamano dopiero w szóstym wyścigu, w którym Tomasz Gapiński i Grzegorz Walasek przywieźli za plecami juniora Apatora, Kamila Marcińca. Kapitalne ściganie kibice obejrzeli w wyścigu siódmym, w którym początkowo prowadził Nicolai Klindt, ale po zaciętej walce wyprzedził go ostatecznie Wiktor Kułakow. Po 7 biegach w Toruniu eWinner prowadził aż 30:12.

W ósmym wyścigu nastąpiło przełamanie gości. Start wygrał Rafał Okoniewski, wypchnął na zewnętrzną Jacka Holdera i przez moment prowadził podwójnie z Adrianem Cyferem. Skończyło się jednak zwycięstwem ostrowian 4:2. Niestety, to był jednorazowy pozytywny wyskok ostrowian. W następnych wyścigach wszystko wróciło do normy. Nawet, jak Nicolai Klindt wychodził nieźle ze startu, to tracił miejsca na dystansie.

W 14 wyścigu szansę ligowego debiutu otrzymał Jakub Krawczyk. 16-latek punktów do mety nie przywiózł, ale pierwszy w karierze wyścig w towarzystwie braci Chrisa i Jacka Holderów był dla niego sporym przeżyciem i ciekawym doświadczeniem.

W sobotę o godzinie 16:30 na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim Arged Malesa TŻ Ostrovia podejmie Unię Tarnów i to będzie znacznie ważniejsze spotkanie niż rozmiary porażki w Toruniu, bo przecież z tym, że ostrowianie przegrają na Motoarenie trzeba było się liczyć.

eWinner Apator Toruń 63 pkt.

  1. Wiktor Kułakow 14+1 (3,3,3,2*,3)
  2. Adrian Miedziński 8 (3,1,1,3)
  3. Tobiasz Musielak 11 (1,3,3,3,1)
  4. Chris Holder 12+3 (2,2,2*,3,3)
  5. Jack Holder 11+1 (3,3,2,1,2*)
  6. Igor Kopeć-Sobczyński 4 (3,1,0)
  7. Kamil Marciniec 3+1 (2*,0,1)
  8. Aleks Rydlewski – ns

Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów 27 pkt.

  1. Grzegorz Walasek 6+1 (2,1*,2,1,0)
  2. Tomasz Gapiński 4 (0,2,0,2,-)
  3. Rafał Okoniewski 4 (0,1,3,0,-)
  4. Adrian Cyfer 3 (2,0,1,0)
  5. Nicolai Klindt 8 (1,2,1,2,2)
  6. Sebastian Szostak 1 (0,0,0,1)
  7. Kacper Grzelak 1 (1,0,0)
  8. Jakub Krawczyk 0 (0)

Bieg po biegu:

  1. (59,66) Kułakow, Walasek, Musielak, Okoniewski – 4:2 (4:2)
  2. (60,25) Kopeć-Sobczyński, Marciniec, Grzelak, Szostak – 5:1 (9:3)
  3. (60,00) Holder, Holder, Klindt, Gapiński – 5:1 (14:4)
  4. (59,62) Miedziński, Cyfer, Kopeć-Sobczyński, Szostak – 4:2 (18:6)
  5. (60,69) Musielak, Holder, Okoniewski, Cyfer – 5:1 (23:7)
  6. (59,75) Holder, Gapiński, Walasek, Marciniec – 3:3 (26:10)
  7. (59,87) Kułakow, Klindt, Miedziński, Grzelak – 4:2 (30:12)
  8. (60,31) Okoniewski, Holder, Cyfer, Kopeć-Sobczyński – 2:4 (32:16)
  9. (60,06) Kułakow, Walasek, Miedziński, Gapiński – 4:2 (36:18)
  10. (59,90) Musielak, Holder, Klindt, Szostak – 5:1 (41:19)
  11. (60,50) Holder, Kułakow, Walasek, Cyfer – 5:1 (46:20)
  12. (60,15) Musielak, Gapiński, Marciniec, Grzelak – 4:2 (50:22)
  13. (60,07) Miedziński, Klindt, Holder, Okoniewski – 4:2 (54:24)
  14. (59,69) Holder, Holder, Szostak, Krawczyk – 5:1 (59:25)
  15. (59,81) Kułakow, Klindt, Musielak, Walasek – 4:2 (63:27)
reklama