Rzetnia to wioska w powiecie kępińskim, jej dzieje sięgają średniowiecza, w XIII wieku w 1233 roku wspomniana jest w dokumencie nadania jej przez rycerza Zbrożka – syna Dzierżykraja herbu Oksza – klasztorowi lubiąskiemu. U schyłku XIII wieku w łacińskiej Księdze uposażeń biskupstwa wrocławskiego wieś jest również wymieniona jako wieś kościelna.

Dwór w Rzetni

reklama

Na początku XIV wieku była znów wsią szlachecką, ponieważ z niej spłacano dziesięcinę biskupom wrocławskim. Wówczas właścicielami byli prawdopodobnie rycerze z rodu Wierzbiętów herbu Niesobia – między innymi Piotr Wierzbięta z Doruchowa, kolejnym właścicielem Rzetni był Stanisław Nicolai de Campno, po nim wieś znów wróciła do Wierzbiętów, w XIX wieku Rzetnia należała do rodziny Wężyków z Rojowa herbu własnego. W 1518 roku – jak podaje Słownik geograficzny Królestwa Polskiego – były tu 3 a w 1553 roku 4 łany osiadłe. Kopano tu niegdyś rudę żelaza. Ciekawostką historyczną związaną z Rzetnią jest bitwa, jaką w tej okolicy nasze wojska w czasie szwedzkiego potopu stoczyły z najeźdźcami z północy. Zachowały się jeszcze ślady po szwedzkich okopach i mogiłach między Rzetnią a Parzynowem. Na przełomie XIX i XX wieku właścicielem Rzetni był Antoni Grabski. Ostatnimi właścicielami od 1935 roku była rodzina Iwańskich herbu Jastrzębiec. Z tego rodu wywodziła się poetka i pisarka Alicja Iwańska, która w swej autobiograficznej książce Potyczki i przymierza sporo miejsca poświęciła dworkowi w Rzetni.

Ciekawa jest etymologia nazwy wioski, niektórzy wywodzą ją żyta ( mimo niezgodności z pisownią ) jedynego zboża, które rosło na nieurodzajnej ziemi wioski, ale właściwsze jest twierdzenie, ze pochodzi ona od nazwy rzeka.

Dworek w Rzetni jest przykładem architektury ziemiańskiej z początku XX wieku, nawiązującej do tradycji szlacheckich dworków z XVII/XVIII wieku. Jest to parterowy budynek z mansardowym dachem pokrytym i użytkowym poddaszem oraz parterową przybudówką dobudowaną w późniejszym czasie. Budynek otoczony jest parkiem, do głównego wejścia wiedzie świerkowa aleja. Dziś w dworku znajduje się siedziba Domu Pomocy Społecznej, niestety, obiekt zatracił swój zabytkowy charakter poprzez kolejne przebudowy.

Mikorzyn – pałac i kamienie mikorzyńskie

Mikorzyn to wioska w gminie Kępno w powiecie kępińskim, ciekawa dla archeologów ze względu na znaleziska, jakich dokonuje się na tym terenie już od pierwszych zainteresowań wykopaliskami w XIX wieku. Na ten temat obszerną informacje znajdujemy w niezawodnym Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego: (…) Wieś ta głośną jest z powodu wykopania tu w 1855i w roku 1856 dwóch kamieni z mniemanymi napisami runicznymi słowiańskimi. O pierwszym nazwanym Prowe Wielkopolski, ogłosił Piotr Droszewski, synowiec ówczesnego dziedzica Andrzeja Droszewskiego w gazecie Wielkiego księstwa Poznańskiego ( Nr 158 z roku 1856 ) następującą wiadomość: zeszłej jesieni znaleziono na pochyłości pagórka w ogrodzie dominalnym blisko 2 stopy głęboko w ziemi kamień, pod nim była urna z piaszczystej gliny grubo ulepiona, w niej znajdowały się szczątki popiołów spalonego ciała i grudki stopionych kruszców srebra i miedzi. (…) Ludzie miejscowi powiadają, że przed laty znajdowano tu podobne kamienie tylko <<inksze bo z ptakami, końmi, różnymi diabłami>>. Na tym kamieniu była wyobrażona po jednej stronie górna część postaci ludzkiej. Trzymająca w lewej ręce wzniesionej w górę rodzaj trójkąta, postać ta z dwóch stron od dołu otoczona jest napisami runicznemi. (…) W rok po odkryciu pierwszego kamienia oddało się w sierpniu 1856 roku Droszewskiemu odkryć drugi.(…) O tych kamieniach pisali Józef Przyborowski, Joachim Lelewel i Wojciech Cybulski, znany w drugiej połowie XIX wieku wybitny badacz i profesor języków słowiańskich. Cybulski uznaje kamienie za autentyczne, napisał o nich na łamach Rocznika Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk z 1860 roku obszerny artykuł, rozszyfrowując nawet pismo runiczne i w dodatku podając etymologię nazwy miejscowości: oba kamienie są pomnikami grobowemi, wykonanemi na pamiątkę dwóch znakomitych w narodzie mężów (…) jeden z nich był arcykapłanem bożka Prowe, który był czczony w Starogrodzie w ziemi Wagirów, a zwał się Mike (…) Od tego imienia powstała nazwa Mikorzyn, gdzie Prowe miał gaj poświęcony. Drugim (…) był jakiś znakomity wojownik imieniem Bohdan. Napis cały miał brzmieć: <<Przymierze wojowników Słowian Lachów na wojnę pod wodzą Bohdana.>>

Może współcześni archeolodzy i językoznawcy rozwiążą zagadkę kamieni – oryginał czy zręczny falsyfikat młodego dziedzica ?

Wracajmy do samego Mikorzyna, pierwsze zapisy historyczne pochodzą z 1266 roku i była to prawdopodobnie wiś kościelna, ponieważ w 1360 roku biskup wrocławski, nadał Mikorzyn w dożywocie kanonikowi Stefanowi Gromassy. W XVII wieku jest już wsią szlachecką i należy do rodu Wężyków herbu Wąż i jest w ich posiadaniu przez półtora wieku. Przedostatnim właścicielem Mikorzyna był August Iwański, a od 1935 do 1939 roku Czesława Morek.

Dworek w Mikorzynie zbudowano w drugiej połowie XVIII wieku, przypomina nie tyle klasyczny dwór szlachecki, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni, a mały obronny zameczek, tę myśl nasuwa wieńczące dach blankowanie i wieżyczki. Budynek posiada ozdobny balkon i ryzalit oraz resztki neogotyckich słupów z płotu, który otaczał park w kształcie trapezu. Dziś cała posiadłość jest zrujnowana, w niezłym stanie są zabudowania gospodarcze.

Hanulin – dworek

W tej niewielkiej wiosce, a raczej osiedlu znajduje się zaniedbany dworek, na którego murze są jeszcze ślady po PGR-ach i dewastacji, do jakiej komunistyczne władze doprowadzały ziemiańskie siedziby – nawet te skromne. Dworek z końca XIX wieku zbudowany został w stylu klasycystycznym. Posiada charakterystyczny ganek podparty kolumienkami, polski dach czterospadowy z ryzalitem, a od dawnego ogrodu ryzalit z tarasem; drugi taras jest od strony południowej. Do wejścia prowadzą szerokie, zrujnowane dziś schody. Cały ten smutny obiekt jest dowodem na to, czym były PGR-y, którym do dewastacji oddawano majątki i dwory – były „gospodarczym” ramieniem komuny, polską odmianą kołchozów.

Fot. Justyna Żurawicz

reklama