Wszystko wskazuje na to, że od sezonu 2026 w żużlowej PGE Ekstralidze kluby będą mogły korzystać z jednego zagranicznego juniora. Takie ustalenia zapadły we wtorek podczas spotkania w Bydgoszczy. Szykują się także zmiany w regulaminie szkoleniowym, które będą premiować ośrodki stawiające na szkolenie młodzieży. Gdyby niektóre regulacje obowiązywały wcześniej, to Arged Malesa Ostrów mogłaby zarobić miliony.

O planowanych zmianach w polskim żużlu poinformował we wtorek portal WP SportoweFakty. Wiadomo, że doszło do spotkania w Bydgoszczy, w którym wzięły udział władze PGE Ekstraligi i prezesi ośmiu klubów rywalizujących w najwyższej klasie rozgrywkowej.

reklama

-Nie ukrywam, po dyskusji z klubami PGE Ekstraligi, że rzeczywiście zamierzamy dopuścić możliwość startu jednego zagranicznego juniora w rozgrywkach PGE Ekstraligi i taką propozycję przekażemy do PZM. To jednak tylko część większej układanki, która jest związana z nowym regulaminem szkoleniowym, a także podziałem nadwyżki środków z kontraktu telewizyjnego – powiedział prezes PGE Ekstraligi Wojciech Stępniewski.

Zagraniczny junior zostanie wprowadzony w 2026 roku tylko w PGE Ekstralidze. Na razie nie ma mowy o tym, by przepis obowiązywał również w Metalkas 2. Ekstralidze, w której obecnie rywalizuje Arged Malesa Ostrów. Ciekawa jest natomiast propozycja dotycząca modyfikacji regulaminu szkoleniowego, bo władze polskiego żużla zamierzają płacić za punkty juniorów wychowanków. Pieniądze będą pochodzić z nadwyżki z nowego kontraktu telewizyjnego.

-Po każdym sezonie będziemy liczyć punkty zdobyte przez wychowanków, czyli juniorów, którzy zdobyli licencję w klasie 500cc i nadal startują w macierzystym klubie. Kwota X z nadwyżki środków telewizyjnych będzie dzielona przez liczbę punktów. Wtedy otrzymamy stawkę za punkt. Jeśli dla przykładu wychowankowie Unii Leszno zdobędą 100 punktów, to pomnożymy to przez stawkę i otrzymamy kwotę, która trafi na ich konto. Kluby dostaną „wędkę”. Według naszych wstępnych obliczeń, na podstawie sezonu 2023, jeden z klubów Metalkas 2. Ekstraligi mógłby otrzymać nawet 1,5 mln zł jednorazowo za punkty swoich wychowanków – wyjaśnił Wojciech Stępniewski.

Wspomniane 1,5 mln złotych, o których mówi prezes PGE Ekstraligi, mogłaby zarobić właśnie Arged Malesa Ostrów, która od lat słynie ze znakomitej pracy z młodzieżą. Warto podkreślić, że na razie mamy do czynienia z propozycjami zmian ze strony PGE Ekstraligi i jej udziałowców. Regulamin musi jednak najpierw zatwierdzić Polski Związek Motorowy. Wydaje się jednak, że będzie to tylko formalnością.

reklama