–Ostrovia przed meczem mówiła, że nas łatwo rozjedzie, a myślę, że tak łatwo wcale nie było – mówił po derbowym pojedynku Paweł Dutkiewicz, grający trener Szczypiorniaka Gorzyce Wielkie. Derby powiatu ostrowskiego padły łupem faworyta, Klubu Piłki Ręcznej Ostrovia, który wygrał 31:27.
Mecz derbowy mógł się podobać publiczności, która wypełniła do ostatniego dostępnego miejsca halę szkolną w Gorzycach Wielkich. – Przepraszamy, że nie mogliśmy wpuścić więcej kibiców, ale takie mamy czasy – mówił po meczu grający prezes Szczypiorniaka, Krzysztof Dutkiewicz.
Od początku mecz był zacięty i wyrównany, a na parkiecie walka była na całego. Momentami aż iskry szły na skutek ambitnej rywalizacji obu zespołów. – Nasi rozgrywający mają podbite oko, co nie spotykało się z reakcją arbitrów, a niestety, sędziowie, choć ekstraklasowi, to momentami dziś gwizdali faule w ataku z kosmosu – mówił po meczu zdenerwowany, ale szczery do bólu Paweł Dutkiewicz.
Ostrovia do przerwy prowadziła 15:12. Drugą połowę dobrze rozpoczęli gospodarze, którzy doszli rywala na 1 bramkę. – Mieliśmy szansę, żeby pójść za ciosem, ale jej nie wykorzystaliśmy. Nad tym ubolewam, bo mecz był do wygrania – dodał grający trener Szczypiorniaka, który w drugiej połowie był bardzo skuteczny. Zakończył mecz z 7 bramkami.
W Ostrovii jednak szalał Patryk Marciniak. Najlepszy strzelec I ligi minionego sezonu pokazał klasę i był nie do zatrzymania dla gospodarzy. Piękne bramki z drugiej linii rzucał także Damian Krzywda. Obaj zdobyli po 10 bramek. Ostrovia odskoczyła w 48 minucie na 6 trafień i kontrolowała mecz w końcówce odnosząc zwycięstwo 31:27.
Szczypiorniak Gorzyce Wielkie – KPR OStrovia Ostrów Wielkopolski 27:31 (12:15)
Szczypiorniak: Glabik, Cieślak, Potocki – Piosik 6, Adamczak 2, Jaruzel, Frankowski, Aleks 2, Jedwabny 5, Błaszczyk, Ibron 1, K.Dutkiewicz 4, P.Dutkiewicz 7
KPR Ostrovia: Foluszny, Foterek – Bałwas 4, Salamon, Bestian, Krzywda 10, Marciniak 10, M.Przybylski 6, Stachowski, Gajek 1.
























