Trwa zła passa piłkarzy ręcznych z Gorzyc Wielkich, którzy w piątej kolejce rozgrywek grupy B I ligi przegrali we własnej hali z Borem Oborniki Śląskie 25:32.
Szczypiorniak po zwycięstwie na inaugurację, w ostatnich czterech meczach nie może się pozbierać. – Gramy osłabieni, bo brakowało nam czterech kluczowych zawodników. Brak Adamczaka, Olszyny, Przyszlaka i Glabika jest bardzo widoczny – nie kryje grający trener beniaminka z Gorzyc Wielkich Paweł Dutkiewicz.
Już po kwadransie gry gospodarze przegrywali w sobotni wieczór 5:12. W 20 minucie po kolejnej kontrze przyjezdnych Bór prowadził 15:7. Do przerwy było 19:12 dla drużyny z Obornik Śląskich.
W drugiej połowie niewiele się zmieniło w grze Szczypiorniaka, któremu nadal brakowało skuteczności, a obrona pozostawiała również wiele do życzenia. Bór wygrywał nawet 26:16, by ostatecznie zwyciężyć w Gorzycach Wielkich 32:25. Najwięcej bramek dla Szczypiorniaka rzucili: Jedwabny 8, Paweł i Krzysztof Dutkiewiczowie po 5 oraz Pernak 3. – Po derbach uszło z nas powietrze i nie możemy się pozbierać. Ciężko nam wrócić na dobre tory – podsumował grający trener Szczypiorniaka.






