To nie była udana sobota dla piłkarzy Centry i Ostrovii w IV lidze. Wprawdzie obie ostrowskie drużyny nie były faworytami, bo mierzyły się ze zdecydowanie wyżej notowanymi rywalami, ale i tak ich występy należy uznać za bardzo kiepskie.
Szczególnie dotkliwej porażki doznała Centra, która przegrała w Kórniku z tamtejszą Kotwicą aż 0:7. Ostrowianie fatalnie weszli w to spotkanie. Pierwszego gola stracili już w drugiej minucie, kiedy celnie przymierzył Tomasz Ceglewski. Na kolejny cios gospodarzy nie trzeba było długo czekać, bo już trzy minuty później wynik podwyższył Abel Abomsa. Ten sam zawodnik strzelił bramkę na 3:0 już w siódmej minucie rywalizacji. Centra nie była w stanie podnieść się po tak katastrofalnym początku.
W drugiej połowie Kotwica kontynuowała festiwal strzelecki i dołożyła jeszcze cztery trafienia. Hat-tricka skompletował Abomsa. Ostatecznie gospodarze wygrali 7:0. Dla Centry była to pierwsza porażka w rundzie wiosennej. Przed meczem w Kórniku ostrowianie mieli na swoim koncie jedną wygraną i trzy remisy. Na ten moment podopieczni Michała Kosińskiego mają w swoim dorobku 33 punkty.
Słaby mecz rozegrali także piłkarze Ostrovii 1909. Ostatnio drużyna znajdowała się w dobrej formie. W sobotę rywalem biało – czerwonych było Lipno Stęszew. Do domowej konfrontacji z tym zespołem podopieczni Józefa Klepaka przystępowali podbudowani ważną wygraną w Jarocinie z tamtejszą Jarotą. Zadanie było jednak trudne, bo do Ostrowa przyjechała tym razem czołowa ekipa rozgrywek IV ligi.
Różnica dzieląca obie drużyny była widoczna od pierwszych minut sobotniego pojedynku. Ostrovia podobnie jak Centra słabo weszła w mecz. Goście objęli prowadzenie już w szóstej minucie, a po kwadransie rywalizacji Lipno prowadziło już 2:0 za sprawą Mateusza Molewskiego, który trafił do siatki gospodarzy.
Trener Ostrovii nie był zadowolony z postawy swoich piłkarzy i w przerwie dokonał aż czterech zmian. Zawodnicy, którzy zostali desygnowani do gry, nie zdołali jednak odwrócić losów pojedynku. W 53. minucie kolejny cios zadali natomiast goście. Na 3:0 podwyższył wtedy Dawid Kaczmarek. Później Lipno kontrolowało wydarzenia na boisku i dowiozło w pełni zasłużone zwycięstwo. Tym samym Ostrovia nie zdobyła punktów i ma nadal 23 „oczka”.
Dodajmy, że w sobotę o godzinie 16:00 swój mecz rozegra jeszcze trzecioligowa Pogoń Nowe Skalmierzyce, która zmierzy się na własnym terenie z Błękitnymi Stargard.







Piłka nożna to w tym mieście nie ma przyszłości…
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.