Niesamowity przebieg miał pierwszy ćwierćfinał fazy play-off w 3mk Arenie. Ostatecznie Rebud KPR Ostrovia wygrała 32:31 z PGE Wybrzeżem Gdańsk. Bohaterem okazał się bramkarz Sandro Mestrić, który popisał się kilkoma fantastycznymi interwencjami w końcówce spotkania.
Obie drużyny od początku postawiły na twardą defensywę. Gospodarzom udało się wypracować przewagę kilku bramek. Później goście złapali kontakt z zespołem Kima Rasmussena, a w okolicach 24. minuty udało im się w końcu doprowadzić do remisu.
W końcówce Rebud KPR Ostrovia podkręciła jednak tempo i ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 16:13 dla biało – czerwonych.
Gdańszczanie nie zamierzali jednak składać broni. Druga część rywalizacji w 3mk Arenie dostarczyła niesamowitych emocji. Gospodarze najpierw nieznacznie powiększyli swoją zaliczkę, ale później zaczęli popełniać błędy w ataku. W efekcie przewaga zaczęła topnieć. W okolicach 42. ,inuty Wybrzeże po trzech golach z rzędu odbiło prowadzenie. Przy stanie 22:21 dla przyjezdnych o czas poprosił trener Kim Rasmussen.
Ostrowianie ponownie wrócili na właściwe tory i na około 12 minut przed końcem spotkania znowu mieli trzy gole zapasu. Goście nie zamierzali odpuszczać i kolejny raz złapali kontakt z Ostrovią.
W 57. minucie gdańszczanie wyrównali stan rywalizacji, co zwiastowało ogromne emocje. Końcówka miała niewiarygodny przebieg. Wybrzeże nie wykorzystało swoich szans na doprowadzenie do remisu i rzutów karnych, bo bramkę zamurował Sandro Mestrić. Bramkarz Rebud KPR Ostrovii popisał się kilkoma interwencjami z najwyższej półki i w dużej mierze dzięki niemu gospodarze wygrali 32:31.
Dodajmy, że była to trzecia wygrana biało – czerwonych z PGE Wybrzeżem w obecnym sezonie Orlen Superligi. Wcześniej Rebud KPR Ostrovia ograła gdańszczan dwukrotnie w rundzie zasadniczej. Ta ma jednak szczególne znaczenie, bo zespół zrobił ważny krok w kierunku półfinału Orlen Superligi.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – PGE Wybrzeże Gdańsk 32:31 (16:13)


