
Międzynarodowe zawody lotnicze były niezwykle istotnym elementem budowania prestiżu Państwa Polskiego po odzyskaniu niepodległości. Przyczyniły się także do rozwijania techniki lotniczej oraz szkolenia pilotów. Bardzo szybko, bo już w latach 30. XX w. II RP dołączyła do światowej czołówki w lotnictwie sportowym i turystycznym.
Wojskowe szkoły lotnicze
W grudniu 1918 r. , zaledwie miesiąc po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, na lotnisku znajdującym się na Polu Mokotowskim w Warszawie, otworzyła swoje podwoje Wojskowa Szkoła Lotnicza. Początki były trudne. Zwłaszcza, że brakowało sprzętu. Korzystano z wyposażenia, które pozostawili w swoich hangarach zaborcy. W WSL działały trzy wydziały: wojskowych pilotów lotniczych, wojskowych mechaników lotniczych
i wydział kursów dla oficerów lotnictwa. Prawie równolegle w Krakowie uruchomiono Szkołę Pilotów, w której prowadzono wyłącznie zajęcia z kursu pilotażu. W 1920 r. powołano do życia dwie kolejne placówki szkolące pilotów w Bydgoszczy (Niższa Szkoła Pilotów) i w Grudziądzu (Wyższa Szkoła Pilotów). Szkolenie w tym czasie odbywało się głownie na samolotach produkcji francuskiej. W Bydgoszczy szkolono także tzw. obserwatorów lotniczych. To nie był koniec rozwoju polskiego szkolnictwa lotniczego, bo żeby uzyskać dyplom pilota absolwenci szkół z Warszawy, Krakowa, Bydgoszczy kierowani byli do Poznania; tam nad Wartą musieli ukończyć Wyższą Szkołę Pilotów. Mieściła się ona na Ławicy. WSP w Poznaniu dodatkowo szkoliła także personel naziemny na potrzeby polskiego lotnictwa cywilnego i wojskowego. Z czasem największego znaczenia w dziele szkolenia polskich pilotów nabrała tzw. Szkoła Orląt, czyli Szkoła Podchorążych Lotnictwa Wojska Polskiego działająca w Dęblinie w latach 1928–1939. Dęblińska szkoła do 1939 wykształciła blisko 1000 wykwalifikowanych oficerów lotnictwa.
Międzynarodowe Zawody Samolotów Turystycznych
Pierwsza edycja tych prestiżowych zawodów odbyła się w 1929 r. w Paryżu z inicjatywy Aeroklubu Francji. Organizatorem zawodów była Międzynarodowa Organizacja Lotnicza (FAI). Polska pierwszy raz wystąpiła w tych zawodach dopiero w ich drugiej edycji, tj. w 1930 r. w Berlinie. Zawody obejmowały lot okrężny wokół Europy o długości 7560 km, przez Niemcy, Francję, Wielką Brytanię, Hiszpanię, Szwajcarię, Austrię, Czechosłowację i Polskę oraz próby techniczne samolotów. Polska przystąpiła do tych zawodów w sile aż 12 załóg na samolotach wyłącznie rodzimej produkcji (PZL, PWS i RWD), co dowodzi, że aspiracje polskiego przemysłu lotniczego i polskich lotników były już w tym czasie bardzo duże. Polacy nie odegrali jeszcze w zawodach wiodącej roli.

Najwyżej sklasyfikowany w zawodach absolwent Wyższej Szkoły Pilotażu w Grudziądzu pilot Stanisław Płonczyński (1900-1974), lecący samolotem RWD-2 zajął 19 miejsce. Z Polaków zawody ukończył (na RWD-4) jeszcze płk. Wojska Polskiego pilot Jerzy Bajan (1901-1967)) zajmując 32 miejsce w stawce 35 sklasyfikowanych załóg. W związku z zapowiedzianymi przez konstruktorów samolotów nowinkami technicznymi kolejne zawody postanowiono zorganizować dopiero za dwa lata, tj. w 1932 r. , opracowując nowy regulamin. Spowodowało to, że większość państw, w tym Polska, opracowało na kolejne zawody Challenge 1932 specjalne samoloty zawodnicze, znacznie odbiegające poziomem technicznym od konstrukcji z 1930 roku. Zawody odbyły się w dniach 12-28 sierpnia w Berlinie. Obejmowały one ocenę techniczną samolotów, konkurencje techniczne, próbę prędkości maksymalnej oraz lot okrężny wokół Europy długości 7363,2 km przez Niemcy, Polskę, Czechosłowację, Austrię, Jugosławię, Włochy, Szwajcarię, Francję, Holandię, Danię i Szwecję. Zawody zakończyły się zwycięstwem polskiej załogi por. pil. Wojska Polskiego Franciszka Żwirki (1895-1932) i konstruktora lotniczego Stanisława Wigury (1901-1932) na samolocie polskiej konstrukcji RWD-6 (RWD – oznaczenie polskich samolotów konstruowanych w okresie międzywojennym przez zespół konstruktorów lotniczych: Stanisława Rogalskiego, Stanisława Wigurę i Jerzego Drzewieckiego, pochodzące od inicjałów ich nazwisk). Był to pierwszy duży międzynarodowy sukces polskiego lotnictwa sportowego, który wzbudził niebywały entuzjazm w Polsce. Żwirko i Wigura przystępowali do zawodów Challenge 1932 z wybitnymi doświadczeniami sportowymi z zawodów krajowych.

We wrześniu 1930 zwyciężyli na RWD-2 w II Locie Południowo-Zachodniej Polski, a na przełomie września i października wygrali III Krajowy Konkurs Awionetek. W 1931 r. w ulepszonej wersji RWD-5, triumfowali w IV Krajowym Konkursie Samolotów Turystycznych. Niestety kilkanaście dni po tryumfie w zawodach Challenge 1932, 11 września 1932 r., lecąc na miting lotniczy do czeskiej Pragi, Żwirko i Wigura zginęli w katastrofie lotniczej w lesie pod Cierlickiem Górnym k. Cieszyna. Kiedy Polacy, po słowach wypowiedzianych na falach eteru „Halo, halo, tu Polskie Radio Warszawa, fala 480” usłyszeli tę hiobową wiadomość wylegli na ulice miast. Tam szlochano, informując się nawzajem o wielkiej stracie. Śmierć w samolocie uczyniła ze Żwirki i Wigury lotników nieśmiertelnych.
„Trójka Bajana”, zlot gwiaździsty i Challenge 1934

Sukcesy polskich lotników nie odeszły do historii wraz ze śmiercią Żwirki i Wigury. Na firmamencie Polskich Skrzydeł natychmiast rozbłysła gwiazda pułkownika Wojska Polskiego pilota Jerzego Bajana. Absolwent Szkoły Lotniczej w Grudziądzu i Szkoły Pilotów w Bydgoszczy od 1927 r. służył w 114 eskadrze myśliwskiej 11 pułku myśliwskiego w Lidzie a potem w 122 eskadrze myśliwskiej w Krakowie. Jerzy Bajan był wirtuozem pilotażu i faktycznym twórcą dyscypliny znanej dzisiaj jako akrobacja samolotowa. Wraz z kolegami ppłk. Karolem Pniakiem (1910-1980 – pierwszy polski pilot, który uzyskał tytuł asa myśliwskiego w czasie II wś. w szeregach Królewskich Sił Powietrznych (RAF), kawaler Orderu Virtuti Militari) i kpr. Stanisławem Mackiem sformował zespół nazywany „trójką Bajana”, prezentujący figury akrobacji na trzech samolotach myśliwskich PWS-A, których skrzydła były połączone ze sobą sznurami podczas lotu. W 1933 r. Jerzy Bajan, w maszynie (jak zwykle) produkcji polskiej, zwyciężył w międzynarodowym zlocie gwiaździstym do Wiednia. To był I Międzynarodowy Lot Alpejski. Bajan pokonał w dwóch etapach rekordową trasę Warszawa-Charków-Leningrad-Lwów-Wiedeń i zdobył I miejsce w zlocie. To nie był koniec wielkich splendorów polskich lotników. W 1934 r. Jerzy Bajan razem z pilotem Gustawem Pokrzywką (1899-1987) powtórzyli sukces Żwirki i Wigury i zwyciężyli (na samolocie RWD-9) w międzynarodowych zawodach Challenge 1934. Zawody były zorganizowane na Polu Mokotowskim w Warszawie. Polskę reprezentowało aż 11 załóg, które startowały na samolotach rodzimej konstrukcji RWD-6 i PZL-19. Polskie załogi zdeklasowały zagraniczną konkurencję. Drugie miejsce w zawodach zajął wspomniany wcześniej Stanisław Płonczyński. Zwycięstwo w Challenge 1934 uczyniło Bajana jednym z najpopularniejszych lotników w Europie (o Polsce nie wspominając). Bajan został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Warto dodać, że silnik „G. R. Skoda” na potrzeby maszyn zarówno Bajana, jak i drugiego w klasyfikacji Stanisława Płonczyńskiego skonstruował Polak inż. Stanisław Nowkuński (1903-1936)!
Epilog
Jak widać polscy piloci stanowili czołówkę europejską w sportach lotniczych w latach 30. XX w. Już niedługo sportowe umiejętności przekuli na wybitne dokonania w walkach z III Rzeszą nie tylko w przestworzach nad Wielka Brytanią. Determinacja i sukcesy polskich pilotów w Bitwie o Anglie zostały wielokrotnie opisane. To już jest jednak temat na inne opowiadanie
Maciej Rysiewicz

